Sprawdź gdzie kupisz Gazetę Polską oraz Gazetę Polską Codziennie Lista miejsc »

Grożą mu trzy lata. „Za szkodzenie Tomaszowi Arabskiemu”

Paweł Miter złożył dziś zeznania w prokuraturze i usłyszał nowy zarzut: szkodzenia Tomaszowi Arabskiemu. Od września 2012 r., kiedy „Gazeta Polska Codziennie” ujawniła kompromitującą rozmowę sędziego Ryszarda Milewskiego, Miter jest jedyną

fot. Magdalena Piejko
Paweł Miter złożył dziś zeznania w prokuraturze i usłyszał nowy zarzut: szkodzenia Tomaszowi Arabskiemu. Od września 2012 r., kiedy „Gazeta Polska Codziennie” ujawniła kompromitującą rozmowę sędziego Ryszarda Milewskiego, Miter jest jedyną osobą, która otrzymała zarzuty w tej sprawie.
 
W Prokuraturze Okręgowej w Zielonej Górze 17 lipca Paweł Miter złożył zeznania w charakterze podejrzanego, w sprawie wysłania fałszywego maila do sędziego Ryszarda Milewskiego. Jak ustalił portal niezalezna.pl, do art. 270 kodeksu karnego („podrabianie lub przerabianie dokumentu”) doszły dwa kolejne. Art. 235 (szkodzenie komuś poprzez „tworzenie fałszywych dowodów lub inne podstępne zabiegi”) oraz art. 227. ("wyzyskiwanie błędnego przeświadczenia o innej osobie"). Z pierwszego artykułu grozi mu do pięciu lat, z drugiego do trzech, a z trzeciego do roku więzienia.

W 2010 r. również stacja TVN podszyła się pod Tomasza Arabskiego, wysyłając fałszywe maile do wojewodów, w których prosili o udostępnienie wrażliwych danych szefów służb w województwie. Wtedy Arabski nie był tak oburzony jak po prowokacji w stosunku do sędziego Milewskiego, a nawet był szczególnie wyrozumiały.

- Nie mam żalu. Może to była prowokacja na granicy prawa, ale uprawniona, bo pokazała ważny problem – mówił wtedy Tomasz Arabski. Reakcja urzędnika na publikację „Gazety Polskiej Codziennie" nie była już tak łagodna. – Brak mi słów, to jest po prostu oburzające i właściwie wprost łajdackie, dokonywanie takich prowokacji – nie krył oburzenia były szef Kancelarii Premiera, obecnie ambasador Polski w Hiszpanii

Prokurator Jarosław Kijowski na przesłuchaniu Mitera stwierdził że gdyby to od niego zależało, dziennikarze TVN Andrzej Morozowski i Tomasz Sekielski też usłyszeliby zarzuty.
 
Jak ustaliła niezalezna.pl, jutro sędzia dyscyplinarny podejmie decyzję, czy sprawę sędziego Milewskiego skierować do sądu. – Najpierw drogą urzędową poinformuję o mojej decyzji sędziego i jego obrońców, następnie media – powiedział w rozmowie z portalem niezalezna.pl rzecznik dyscyplinarny sędziów, Marek Hibner. Od 9 maja sędzia Ryszard Milewski wrócił do pracy i orzeka w wydziale karno-odwoławczym tego samego sądu okręgowego w Gdańsku, w którym był prezesem. 

Przy tej okazji warto przypomnieć sobie prowokację dziennikarską ujawnioną przez "Gazetą Polską Codziennie": z sędzią Milewskim w roli głównej. Stenogram całej rozmowy TUTAJ, a nagranie audio można odsłuchać na stronie Gazety Polskiej VOD.
 

 



Źródło: niezalezna.pl

 

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Samuel Pereira
Wczytuję ocenę...
Wideo