Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

„Obywatele Świętego Miasta” – rozmowa z ks. dr Stanisławem Witkowskim MS

O niebiańskim Kościele i jego wpływie na ziemski Kościół opowiada w rozmowie z Przemysławem Radzyńskim ks. dr Stanisław Witkowski MS, biblista z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, zajmujący się egzegezą Apokalipsy św. Jana.

O niebiańskim Kościele i jego wpływie na ziemski Kościół opowiada w rozmowie z Przemysławem Radzyńskim ks. dr Stanisław Witkowski MS, biblista z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, zajmujący się egzegezą Apokalipsy św. Jana.

Św. Jan w Apokalipsie przedstawia rzeczywistość obcowania człowieka z Bogiem jako miasto. Ma ono dziwny kształt, jest sześcianem. Skąd taka wizja?
Autor Apokalipsy, nawiązując do antycznego świata, chce ukazać Jeruzalem jako doskonałe miasto w całym tego słowa znaczeniu. Opisana symbolicznie w formie kwadratu doskonałość Jeruzalem wskazuje na jego świętość. Zostaje ona dodatkowo uwydatniona przez trzeci wymiar – wysokość. Sześcian jako pełnia doskonałości był znany w tradycji Izraela. Święte Świętych (pomieszczenie, w którym w Świątyni Jerozolimskiej stała Arka Przymierza – przyp. red.) miało identyczną szerokość, długość i wysokość – po 20 łokci (w Nowym Testamencie łokieć to ok. 42–48 cm). Wynosząc jednak wymiary Miasta do niebywałych – w porównaniu z Sanktuarium – wielkości oddanych w symbolicznej pełni dwunastu tysięcy stadiów (stadion, stadie = 185 m – przyp. red.), wizjoner z Patmos podkreślił z naciskiem niewyobrażalną świętość Miasta, której źródłem jest Bóg.

Mury z bramami są dla miast naturalne. Czy w widzeniu św. Jana jest coś niezwykłego?
Rzeczywiście, w starożytności mury były elementem konstytutywnym miasta. Wieś nie posiadała murów. Obwarowania w Palestynie miały charakter obronny. Niebiańskie Jeruzalem cieszy się pełnią pokoju, całkowitego bezpieczeństwa. Bramy są wezwaniem do ciągłego oczyszczania się dla pielgrzymującego ludu i stanowią przestrogę, że nie wszyscy wejdą do nowego Jeruzalem.

Ale te bramy nie spełniają swojej funkcji, bo nie są w ogóle zamykane.
W symbolice otwartych bram Miasto Święte objawia pielgrzymującemu ludowi gotowość na ostateczne nadanie niebiańskiego obywatelstwa wszystkim przechodzącym przez bramy do wspólnoty życia i odpoczynku.

W centrum miasta stoi tron Boga.
Tron jest symbolem antropologicznym. Podkreśla godność oraz zdolność wpływu na drugich. Bóg jawi się jako absolutny Pan, Stwórca nowego porządku. Tylko On, który przez swoje wszechmocne słowo powołał pierwszy świat z nicości do istnienia, może powiedzieć: „oto czynię wszystkie rzeczy nowe”. Jego słowo jest tak samo skuteczne jak w pierwszym stworzeniu.

Na co wskazuje św. Jan, gdy mówi o osobie siedzącej na tronie, że „podobna jest do kamienia jaspisu”?
Blask chwały Bożej wymyka się ludzkiemu doświadczeniu. Można go jedynie porównać do odbicia, jakie wydają najcenniejsze przedmioty. Szlachetny kamień, w którym św. Jan znalazł najlepszy punkt odniesienia dla chwały Bożej, stanowi także jedyny budulec muru Miasta oraz pierwszą warstwę fundamentu pod murem. Jaspis wyróżnia przezroczystość, bo jest kryształowy. Dzięki temu chwała Boża staje się w Mieście Świętym natychmiast i głęboko dostrzegana.

Dwanaście rodzajów szlachetnych kamieni jest również ozdobą fundamentów nowego Jeruzalem.
Drogie kamienie poszczególnych warstw fundamentu objawiają niezniszczalne piękno i bogactwo niebiańskiego Jeruzalem. Splendor Miasta ukazany został też w pełni widocznej w liczbie dwanaście.

Wiemy już sporo o tym, co w nowym Jeruzalem jest i jak wygląda. Ale nie ma tam świątyni, bez której judaizm nie wyobrażał sobie odnowionej Jerozolimy.
Niebiańska świątynia nie jest ograniczona jakimś miejscem, lecz rozciąga się na całe miasto. Stanowi ją Pan Bóg Wszechmogący i Baranek. Są Oni obecni bezpośrednio, z pominięciem wszelkich symboli. To, co w dawnej świątyni jerozolimskiej było przywilejem arcykapłana, mogącego raz w roku wejść do Świętego Świętych, w Mieście Świętym staje się udziałem wszystkich, bez żadnej zasłony. Ponadto potwierdza prawdę ziemskiemu Kościołowi, że świątynia – także dziś – nie ogranicza się do miejsca, ale rozciąga na cały Lud Boży, który już jest świątynią Boga i Ciałem Chrystusa, czyli również Jego świątynią. Aktualnie stanowi ona domagające się wdzięczności misterium, które niebianie przeżywają już jako rzeczywistość.

W tym nowym Mieście nie świecą też słońce i księżyc. Dlaczego?
Miasto Święte nie potrzebuje słońca i księżyca, jednocześnie kładzie kres zależności między słońcem i dniem, księżycem i nocą. W niebiańskim Jeruzalem naturalne źródła światła ustępują chwale Bożej, która sprawia, że ciągle trwa dzień. To nowe „oświetlenie” wywiera potężny wpływ na pielgrzymujący Kościół. Kształtuje ono styl życia. Dociera do wszystkich – w przekładzie polskim czytamy, że ogarnięte są nim narody (liczba mnoga). To zatem poganie będą chodzili w światłości Miasta. Autor Apokalipsy zapowiada ich nawrócenie, a tym samym głosi uniwersalizm zbawienia.

Światło z ciał niebieskich może nie jest potrzebne, ale spod tronu wypływa źródło. Co to za woda?
Rzeka ta przywodzi na myśl rzekę z raju, a także eschatologiczną rzekę, wypływającą ze świątyni w odnowionej Jerozolimie. Rajska rzeka zapewniała nawodnienie ogrodu Eden, decydowała o jego niezwykłej żyzności. Natomiast ta, o której pisze prorok Ezechiel, zawierała w sobie leczniczą moc, albowiem tam, gdzie docierała, przynosiła uzdrowienie. Zatem w rzece wody życia, płynącej w niebiańskim Jeruzalem, możemy dostrzec ukrytą witalność, zapewniającą niebianom życie. Komunikuje ona także obfitość i uzdrawiającą moc ziemskiemu Kościołowi. Rzeka wody życia wypływająca spod tronu, na którym zasiada Bóg i Baranek, jest z pewnością symbolem Ducha Świętego, udzielanego przez Ojca i Syna.

Na środku placu miasta rośnie niezwykłe drzewo – drzewo życia. To samo było też w raju, ale po grzechu pierwszych rodziców Bóg postawił straż przy tym drzewie.
Drzewo życia w starożytnej teologii orientalnej było znakiem nieśmiertelności i komunii z Bogiem. Takie znaczenie zachowało również w Księdze Rodzaju, do której wizjoner z Patmos wyraźnie nawiązuje. Człowiek przed upadkiem cieszył się nadprzyrodzonym darem nieśmiertelności oraz wspólnotą życia z Bogiem. Te utracone przez grzech przywileje stają się w niebiańskim Jeruzalem w pełni odzyskaną rzeczywistością.

Drzewo poznaje się po owocach.
W przypadku drzewa życia są one imponujące. Każdego miesiąca zapewniona jest pełnia owoców. Drzewo życia nie wyczerpuje się, bo jest w bezpośredniej relacji do wody życia, na zasadzie skutku i przyczyny. To zatem Duch Święty gwarantuje pełnię owoców drzewa życia.

Oprócz owoców także liście tego drzewa wydają się wyjątkowe.
Służą do leczenia pogan. Są zapewne symbolem uzdrawiającej łaski, która ciągle trwa, ponieważ drzewo życia zachowuje nieustanną świeżość. Rzeczywistość ukryta w symbolice drzewa życia wypełnia się zwłaszcza w Eucharystii, która już teraz daje życie wieczne i jedność z Bogiem.

ZAPRASZAMY DO LEKTURY CAŁEGO DODATKU "NIEBO", KTÓRY ZNAJDĄ PAŃSTWO W AKTUALNYM NUMERZE TYGODNIKA "Gazeta Polska".

 

Źródło: Gazeta Polska

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska