Z wygłaszanych przy tej okazji wspomnień i świadectw wynikało, że po roku 1989 bardzo różnie ułożyły się losy poszczególnych osób. Jedni poszli w politykę, wstępując do partii ze sobą konkurujących. Inni z kolei zajęli się pracą samorządową, społeczną lub charytatywną, jeszcze inni poszli w biznes z mniej lub bardziej udanym efektem. Jedni pozostali członkami związku zawodowego do końca, inni szybko z niego odeszli. Jedni zrobili prawdziwe kariery, inni żyli w nędzy. Jedni umierali w otoczeniu kochającej rodziny i przyjaciół, inni w samotności i zapomnieniu. To, jednak co ich wszystkich łączyło, to fakt, że byli prawdziwie zakochani w Polsce, której starali się do końca życia służyć na różne sposoby.
