To nie zbieg okoliczności, tylko konsekwentna polityka historyczna, wcielająca w życie hasło „polskość to nienormalność". Jej założeniem jest eliminowanie tradycji patriotycznej. Nie sądzę, żeby Putin żądał tego bezpośrednio. Władzę, która ma na swoim koncie Smoleńsk, kłuje w oczy przypominanie o poległych bohaterach. Za młodu czytali oni nowelę Żeromskiego, w której chłop odziera zwłoki zabitego przez Kozaków powstańca. Dziś identyfikują się z tym chłopem, bo mają taką samą filozofię życiową. Pogardzają frajerami, którzy dali się pozabijać za Polskę, bo przecież chodzi tylko o to, żeby żyć i żeby się obłowić.
Kiedy będziemy zapalać światło na tylu świeżych polskich grobach, pamiętajmy i o tej starej mogile z 1863 r.
