Okazało się, że partia brata Lecha Kaczyńskiego zyskuje poparcie, nie daje się już ośmieszać ani marginalizować. Wydaje się, że rosyjska akcja ma zmusić PiS do zajmowania się właśnie sprawą Smoleńska, aby znów dało się ją przedstawić jako partię jednego tematu. Publikacja zdjęć jest zatem ewidentną próbą manipulowania przez Moskwę polską polityką. Zdjęcia te pokazują też upiorną ciągłość w mentalności Kremla: jak w Katyniu, jak wobec żołnierzy Podziemia Niepodległościowego po 1945 r., tak i teraz nawet po śmierci próbuje się obedrzeć ofiary z godności.
