Opinię mają wydać eksperci Kliniki Psychiatrii i Stresu Bojowego Wojskowego Instytutu Medycznego.
- Oczekujemy, że zostanie wydana do końca roku - poinformował "Nasz Dziennik" płk Zbigniew Rzepa, rzecznik Naczelnego Prokuratora Wojskowego.
Termin wydania opinii uzależniony jest m.in. od otrzymania informacji, o które Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie wystąpiła w lipcu do strony rosyjskiej.
Z nieoficjalnych informacji, do jakich dotarł "Nasz Dziennik", wynika, że ton oceny przygotowywanej przez Instytut będzie odmienny od tego, który wypływa z raportu Międzypaństwowego Komitetu Śledczego (MAK). Przypomnijmy, że rosyjscy specjaliści - podobnie jak eksperci komisji Millera - poświęcili miejsca temu, co rzekomo działo się w głowach pilotów. W raporcie Millera znajdują się np. tak błyskotliwe fragmenty: „W przypadku dowódcy statku powietrznego należy rozpoznać, wzmiankowane wyżej, zjawisko tunelowania poznawczego. (...) Ignorowanie, a nawet przestawianie urządzeń ostrzegawczych może być wyjaśnione przez zjawisko bolsteringu. Informacje sugerujące konieczność zmiany decyzji i działania są w pewnym sensie eliminowane jako niepotrzebne, zakłócające procesy percepcji i analizę danych niezbędnych pilotowi”.
Biegli z krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych pracują też nad odsłuchem i analizą porównawczą zapisu referencyjnego dokonanego na samolocie Tu-154M o numerze burtowym 102. Materiał będzie kolejnym dokumentem, który poddany zostanie ocenie przez powołany przez śledczych 3 sierpnia 2011 r. zespół biegłych pracujących nad kompleksową opinią na temat katastrofy.