Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Bystrzacha z prokuratury

Po ludzku brakuje słów, by wyrazić współczucie najbliższym Anny Walentynowicz. Ostatnie dni były dla Nich potwornym koszmarem.

Autor:

Po ludzku brakuje słów, by wyrazić współczucie najbliższym Anny Walentynowicz. Ostatnie dni były dla Nich potwornym koszmarem. Są jednak i tacy, którzy w horrorze ekshumacji i poszukiwania ciała Legendy Solidarności nie tracą wigoru. Jak chociażby Ireneusz Szeląg, szef warszawskiej prokuratury wojskowej.

Pan prokurator trzy dni temu zorganizował konferencję prasową, na której był łaskaw oznajmić opinii publicznej, że w sekcjach zwłok w Moskwie nie wzięli udziału Polacy, bo tak zdecydowali Rosjanie. Zasugerował, że ewentualne pomylenia ciał ofiar wzięły się stąd, iż rodziny nie poznawały swoich bliskich. Poza tym funkcjonariusze Putina to wybitni specjaliści, śledztwo smoleńskie przebiega fantastycznie, a prof. Baden to żadne cudo. Sam Szeląg, gdyby tylko chciał, wskazałby przynajmniej kilka tuzinów takich Badenów. Na szczęście nie musi. Ma profesor Świątek. Wybitną specjalistkę od poświadczenia przyczyn śmierci Stanisława Pyjasa (to nie żarty, z takimi rekomendacjami pani profesor i w Moskwie mogłaby zrobić karierę). Jednego zdaje się tylko nie dostrzegać wojskowy bystrzacha – każdy taki popis bezczelności będzie w przyszłości dowodem przeciwko niemu.

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane