Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

320 km/h na autostradzie. Właściciel BMW namierzony. Jest decyzja prokuratury

Policjanci ustalili tożsamość właściciela BMW i pasażera tego samochodu, który zarejestrował jazdę tym autem z prędkością ponad 300 km/h na autostradzie A4 w Chorzowie. Prokuratura, która bada sprawę pod kątem sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy, zabezpieczyła auto jako dowód.

W ubiegły weekend w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, którego autor zarejestrował jazdę autostradą. Na filmiku prędkościomierz wskazywał ponad 300 km/h, a na udostępnionym filmie widniał napis sugerujący, że pojazd poruszał się z prędkością 320 km/h. Autor nagrania zarejestrował również swoją twarz.

Tuż po uzyskaniu informacji policjanci zabezpieczyli i przeanalizowali nagranie. Szybko dotarli do właściciela auta i pasażera, który nagrał przejazd z rażąco dużą prędkością. Choć samochód jest zarejestrowany na inną osobę, to on był faktycznym użytkownikiem BMW. Na razie nie jest ustalona osoba, która prowadziła to auto w chwili, gdy powstało nagranie – podała w poniedziałek Komenda Miejska Policji w Chorzowie.

St. asp. Lucjan Pokorski z chorzowskiej policji powiedział, że jako pierwsza sprawą zajęła Komenda Stołeczna Policji, bo to ta jednostka została oznaczona pod filmikiem na jednej z platform społecznościowych, w międzyczasie do policji wpłynęło też nieformalne zgłoszenie. Po wstępnych ustaleniach sprawę przekazano na Śląsk, bo okazało się, że to na tym terenie nagrano filmik.

Auto zabezpieczone. "Należy przebadać"

Szefowa Prokuratury Rejonowej w Chorzowie Sabina Kuśmierska poinformowała, że wszczęte w tej sprawie śledztwo będzie prowadzone pod kątem art. 174 par. 1 Kodeksu karnego, czyli sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Decyzją prokuratury pojazd został zabezpieczony jako dowód w sprawie. - Należy go przebadać, poddać oględzinom. Było to w końcu narzędzie potencjalnego przestępstwa – wskazała prok. Kuśmierska. Możliwe, że auto zostanie zbadane przez biegłego.

Osoby, które jechały BMW nie są mieszkańcami Chorzowa, na razie nie przedstawiono im zarzutów. - Jak dotąd w charakterze świadka został przesłuchany autor nagrania. Policja pod nadzorem prokuratury realizuje dalsze czynności procesowe, których celem jest pełne wyjaśnienie okoliczności tego zajścia oraz jednoznaczne ustalenie osoby kierującej pojazdem – zaznaczyła Komenda Miejska Policji Chorzowie.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane