Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

PO za potrójną gardą

Nie jest to doniesienie z olimpiady w Londynie. To sytuacja rządzących Polską.

Autor:

Nie jest to doniesienie z olimpiady w Londynie. To sytuacja rządzących Polską. Euro 2012, igrzyska olimpijskie i rocznica Powstania Warszawskiego stały się dla władzy i jej medialnych pomocników okazją do ukrywania lub wyciszania niewygodnych dla rządu faktów.

Tuż przed turniejem piłkarskim Sejm przyjął ustawę emerytalną, odrzucając wcześniej propozycje referendum w tej sprawie. Minister finansów rzecz skomentował bez ceregieli: „Żeby emerytura była godziwa, to (...) przejście na nią musi nastąpić na tyle późno, żeby oczekiwana przeciętna długość życia nie była bardzo długa". Czy to rodzaj polityki eugeniczno-gospodarczej? Dyskusje na ten temat wyciszył entuzjazm związany z Euro. Podobnie jak to, że zaplanowany na rok 2012 deficyt budżetowy został zrealizowany w 60 proc. według ośrodków rządowych (a w 77 proc. według analiz niezależnych ekspertów) po upływie niespełna pół roku. W czerwcu średnie ceny detaliczne paliw na stacjach wyniosły: 5,99 zł za litr Pb98, 5,82 zł za Pb95 oraz 5,71 zł za ON – też ciekawe. Udało się również wyciszyć sprawę firm budowlanych zostawionych na lodzie po zrealizowaniu piłkarskich inwestycji.

W upalnej atmosferze sportowego lata rozpłynęła się informacja „Gazety Polskiej Codziennie", że trzy czwarte radnych PO w stolicy oprócz etatów w dzielnicy ma także posadę w instytucjach państwowych i pobiera podwójne pensje z kasy miejskiej. „Gazeta Polska" opisała kolejną sprawę rzucającą cień na pracę MSZ-etu – aferę wizową, w której główną rolę odegrała szajka kierowana przez byłych SB-ków, osłaniana przez polskie służby specjalne (nr 31). Czy ta historia wytrzyma konkurencję z Londynem? „W sprawie Smoleńska mówimy o pseudośledztwie, a raczej należałoby powiedzieć: o zacieraniu śladów, co jest zniewagą, skandalem i przestępstwem popełnionym z niewyobrażalną arogancją. To wyraz pogardy wobec suwerenności i niepodległości Polski oraz policzek dla całej ludzkości" – powiedział „Gazecie Polskiej" Walter Jajko, generał amerykańskich Sił Powietrznych. O tym i innych faktach smoleńskich doszczętnie już kompromitujących władze, przedstawionych ostatnio przez „Gazetę Polską" i „Gazetę Polską Codziennie"– cisza. Sprawa tzw. taśm PSL-owskich – o dziwo! – też nie nabrała rozgłosu. Podobnie, jak projekty ministra sprawiedliwości Gowina zmian w prokuraturze, które mogą spowodować ostateczne jej upolitycznienie i podporządkowanie Platformie. Obchody rocznicy Powstania Warszawskiego, w które władze stolicy i liderzy PO zaangażowali się w sposób widoczny, odwróciły częściowo uwagę opinii publicznej od wydania przez ratusz zgody na koncert w tym dniu znanej z antychrześcijańskich ekscesów Madonny. Więcej: z jednej strony pani prezydent Warszawy wychwala powstańców, a z drugiej szykuje ponowne odsłonięcie wypielęgnowanego za 2 mln zł pomnika Polsko-Radzieckiego Braterstwa Broni.

Nie próżnują sądy. Tomasz Sakiewicz: „Sąd właśnie zakazał mi prowadzenia śledztwa w sprawie katastrofy kolejowej w Szczekocinach. To znaczy mogę o tym pisać, ale nie mogę wymieniać firmy, która instalowała urządzenia na torach. Nie wiem też, czy mogę wspominać o tym, że jej szef był w komitecie wyborczym miłościwie panującego prezydenta". Decyzję wydał Sąd Okręgowy w Warszawie, przewodniczącą składu orzekającego była sędzia Sylwia Kulma.

Na koniec świeża i nienagłaśniana sprawa, która bulwersuje mnie szczególnie. Ministerstwo Środowiska planuje zasilenie budżetu środkami z Lasów Państwowych. Według informacji PAP-u, rozważa się prywatyzację części lasów. Już w 2010 r. rząd PO szykował zamach na Lasy Państwowe, planując ich włączenie do sektora finansów publicznych. Lasy Państwowe nie są przedsiębiorstwami w rozumieniu prawa – i takimi powinny pozostać. Zajmują 28 proc. powierzchni Polski i są jej wielkim skarbem naturalnym. Jeżeli PO zrobi z nich przedsiębiorstwa i zacznie wyprzedawać, jak wiele wartościowych zakładów przemysłowych zmarnowanych przez głupią prywatyzację, stracimy jako społeczeństwo jedną z ostatnich cennych rzeczy, jaką dziś jeszcze ma Rzeczpospolita. Za obronę polskich lasów należy się złoty medal, za próbę ich zniszczenia – dożywotnia dyskwalifikacja.


Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane