Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

300 tys. zł dla trójki sędziów z Warszawy zasądzone od ETPCz? Aequitas: Dezinformacja

W niedzielę w mediach pojawiła się informacja dotycząca rozstrzygnięcia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie trzech sędzi z Sądu Apelacyjnego w Warszawie - Marzanny Piekarskiej-Drążek, Ewy Gregajtys i Ewy Leszczyńskiej-Furtak. Temat podchwyciły środowiska prawnicze, w tym m.in. Iustitia, wskazując, że ETPCz zasądził wobec trójki sędziów blisko 300 tys. zł odszkodowania. Tymczasem - rzeczywistość jest inna. - Nie ETPCz zasądził - tylko rząd przysłał zgodnie z regulaminem ETPCz deklarację jednostronną uznającą naruszenie praw skarżących wskazanych w Konwencji - wskazała radczyni prawna, Agata Bzdyń.

W niedzielę w mediach pojawiła się informacja dotycząca rozstrzygnięcia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie trzech sędzi z Sądu Apelacyjnego w Warszawie - Marzanny Piekarskiej-Drążek, Ewy Gregajtys i Ewy Leszczyńskiej-Furtak.

Chodziło o ich przeniesienie w 2022 r. z wydziału karnego SA w Warszawie do wydziału pracy i ubezpieczeń społecznych decyzją kierownictwa sądu. Na tę decyzję trójka sędziów złożyła skargę do ETPCz.

"Polska zapłaci tysiące euro za decyzję Schaba i Radzika. Chodzi o karne przeniesienie trzech sędzi" - pod takim tytułem ukazał się w oko.press tekst Mariusza Jałoszewskiego o tej sprawie.

Temat podchwyciły środowiska prawnicze, w tym m.in. Iustitia.

ETPCZ zasądził odszkodowanie 300 tys. zł za decyzje P. Schaba i P. Radzika o karnym przeniesieniu 3 sędzi SA w W-wie. Sądy krajowe uznały wcześniej te decyzje za bezprawne na skutek pozwów, które złożyłem w imieniu tych 3 sędzi. Zapłaci Skarb Państwa - napisał adwokat, prof. Michał Romanowski. 

Sędzie z wydziału karnego SA w Warszawie odmawiały orzekania w składach wieloosobowych z neosędziami. W ramach represji zostały przeniesione przez neosędziów do wydziału ubezpieczeń społecznych i pracy! Dostały odszkodowanie od Europejskiego Trybunału Praw Człowieka - 300 000 zł - napisał członek KRS, sędzia Bartłomiej Starosta.

W tym jednak sęk, że takie przedstawienie sprawy jest niezgodne z rzeczywistością.

"To odpowiednik umorzenia"

Odniosło się do tego Ogólnopolskie Zrzeszenie Sędziów "Aequitas".

W zamieszczonym wpisie, "Aequitas" zaznacza, że ETPCz uznał kwoty zaproponowane przez polski rząd (łącznie 58,5 tys. euro) skarżącym "za zgodne z przyznawanymi w podobnych sprawach i skreślił skargi". Od skarżących Trybunał nie uzyskał stanowiska dotyczącego kwot.

Oznacza to, że to nie Trybunał: "orzekł", "uznał", "przyznał", czy "zasądził". (…) To odpowiednik umorzenia postępowania cywilnego w Polsce przez sąd po zawarciu przez strony ugody

- czytamy we wpisie.

Tak sprawę przedstawia również radczyni Agata Bzdyń, wieloletnia prawniczka w ETPCz.

"Nie ETPCz zasądził - tylko rząd przysłał zgodnie z regulaminem ETPCz deklarację jednostronną uznającą naruszenie praw skarżących wskazanych w Konwencji"

- zauważyła Bzdyń, dodając, że to "duża różnica".

"Tu nie było postępowania tzw. spornego, a rolą ETPCz było jedynie sprawdzenie czy deklaracja zadośćuczyni naruszeniom praw człowieka w odpowiedni sposób" - nadmieniła.

Na sprawę zareagowało również stowarzyszenie "Veritas et Ius". Nazywa ją wprost "ustawką".

"Deklaracja rządu [ws. odszkodowania] nie jest wyrokiem stwierdzającym osobistą winę sędziów Schaba i Radzika. Świadczenia z pieniędzy podatników - a co z obywatelami, którzy latami czekają na sprawiedliwość? Sąd istnieje dla obywatela. Nie obywatel dla sądu! - podkreśliło stowarzyszenie.

W szerszym stanowisku wskazano, że "nie wolno automatycznie przedstawiać każdej decyzji organizacyjnej prezesa sądu jako zamachu na niezawisłość".

"Za paraliż sądu sędzie otrzymały niebagatelne świadczenia z kieszeni podatnika, podczas gdy sprawy spadały z wokand, a zaległości rosły. Obywatel zaś będzie czekał kolejne lata na rozpoznanie swojej sprawy"

- podkreślono.

 

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska