Naturalną konsekwencją tego stanu rzeczy będzie albo umorzenie, albo skierowanie aktu oskarżenia do sądu. Śledztwo w sprawie Bielawnego zostało przedłużone do 10 czerwca br. Jak informuje Renata Mazur, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, prokuratorzy dążą do zakończenia śledztwa.
Bielawnemu postawiono dwa zarzuty, można więc się spodziewać, że prokuratura weźmie pod uwagę sporządzenie aktu oskarżenia.
- Ale to jest decyzja prokuratorów - zastrzega Mazur.
Były wiceszef BOR zamierza złożyć wnioski dowodowe, zanim prokurator oficjalnie zamknie śledztwo. Mają podważać opinię biegłych, którzy wykonali ekspertyzę na potrzeby prokuratury.
- Nie znam materiału dowodowego, ale jeśli potwierdza on opinie biegłych, to naturalną konsekwencją powinno być skierowanie aktu oskarżenia do sądu - twierdzi mec. Bartosz Kownacki, pełnomocnik części rodzin ofiar smoleńskich.
