Parę lat temu w Poznaniu policja oskarżyła za manifestację w obronie Gruzji kombatanta Bohdana Zarembę. Sąd pyta, czy był karany. „Tak, karą śmierci” – odpowiada Zaremba skazany z całą rodziną przez trójkę NKWD. Sąd zgłupiał. To dopiero recydywa, nawet kara śmierci go nie wychowała i nadal nielegalne zgromadzenia urządza! Miało być strasznie, a wyszło groteskowo.
Nie wątpię, że 9 i 10 kwietnia sepleniący Tuskaszenko i Bufetowa obstawią pół miasta metalowymi „bałiełkami”. W PRL zrobili ich nadprodukcję na potrzeby ZOMO, a rdza jeszcze ich nie zeżarła. Boimy się, jak nie wiem. Aż nam łydki drżą.
Bądźmy wszyscy przed ambasadą i na ulicach. Pokażmy, że nie zapomnieliśmy o tych, którzy w Smoleńsku zginęli. Że nie boimy się – jak na manifestacjach w obronie wolnych mediów, wieku emerytalnego, przeciw ACTA czy zamykaniu stadionów. Odporni na pogróżki i nieprzemakalni na bełkot prorządowych gadzinówek.
