Zamordowany i zakopany gdzieś pod krzakami Major, człowiek niezwykle odważny i pięknie oddany Polsce, jest naszym wyrzutem sumienia. Oswobodzona Rzeczpospolita nie potrafiła nawet odnaleźć i pochować Jego szczątków. A przecież takich wyrzuconych na śmietnik Bohaterów – dosłownie wyrzuconych – jest więcej. Każdy jest palącym symbolem naszej słabości. I nie o groby i pomniki tu chodzi przede wszystkim, lecz o sprawiedliwość i prawdę. Ich nie da się przywrócić częściowo. Nie da się rozliczyć zbrodni komunistów „z grubsza”. Każdy kompromis jest w istocie kontynuacją PRL-owskiego status quo.
Wolna Polska potrzebuje mjr. Szendzielarza na sztandarach. Polsce niewolniczej wystarczy tekst o skomplikowanych kolejach losów i komunistyczny zbrodniarz Jaruzelski doradzający głowie państwa.
