„To wsparcie ma się odbywać za pośrednictwem MFW i na 6 krajów spoza strefy euro (w tym Polskę) przypadła składka w wysokości 50 mld euro. Ponieważ w grupie tych krajów oprócz nas znalazły się Dania, Litwa, Łotwa, Rumunia i Bułgaria, to nie ulega wątpliwości, że na Polskę przypadnie największa część z tej sumy, co najmniej 10 mld euro (uczestnictwo w tej sumie będzie ustalane na podstawie wielkości udziałów tych krajów w kapitale EBC). Środki te mają wprawdzie pochodzić z rezerw walutowych naszego banku centralnego, ale Jan Krzysztof Bielecki byłby nawet gotów wyłożyć pieniądze z polskiego budżetu na pomoc zadłużonym krajom strefy euro."
„To nie są porażające kwoty” - wyjaśniał zaskoczonemu dziennikarzowi, który dopytywał go, gdzie znajdziemy te pieniądze, skoro minister Rostowski tnie wydatki krajowe. Później tłumacząc, że tylko część tego wsparcia dla krajów strefy euro musi być przekazana w gotówce, a reszta w gwarancjach, mówił: „ jestem przekonany, że tyle (kilkaset milionów złotych) byśmy zmieścili w przyszłorocznym budżecie”.
„Szkoda, że były premier nie jest tak hojnym darczyńcą ze swoich dochodów, które - jak już wyżej zaznaczyłem - są całkiem pokaźne" - czytamy we wpisie posła PiS, doktora nauk ekonomicznych.
Zbigniew Kuźmiuk przypomina, że Jan Krzysztof Bielecki w okresie kierowania sprzedanego później Włochom banku Pekao S.A. zarabiał co najmniej 4 - 5 mln zł rocznie.
"Ta ochota do wykładania miliardów euro na pomoc dla najbardziej zadłużonych krajów strefy euro jest tym bardziej zadziwiająca, że wyrażają ją także politycy rządzącej koalicji, a nawet opozycyjnego SLD i - o zgrozo - spora część ekonomicznych ekspertów. W pomocy, zwłaszcza opartej na zasadzie solidarności, nie ma oczywiście nic złego ale w tym przypadku chodzi o przekazywanie dużych środków finansowych przez tych mniej zamożnych, tym parę razy bogatszym - a to ze wspomnianą zasadą nie ma nic wspólnego (...)
Smutne to, że w takiej sytuacji, szef doradców premiera tak hojnym gestem chce rozdawać nasze ostatnie zasoby finansowe" – konkluduje Zbigniew Kuźmiuk.
Cały wpis:
http://niezalezna.pl/20227-szef-doradcow-premiera-pierwszym-darczynca-iii-rp