Pingwin cesarski jako logo projektów związanych z godzeniem ról został zaprezentowany na konferencji o bardzo poważnie brzmiącym temacie "Mechanizmy godzenia ról zawodowych i rodzinnych dla kobiet i mężczyzn szansą na aktywne uczestnictwo w rynku pracy", zorganizowanej przez MPiPS w ramach polskiej prezydencji.
- Problematyka godzenia ról jest uwikłana w dyskurs operujący opozycją pomiędzy naturą a kulturą. Z naturalnego faktu, że kobieta zachodzi w ciążę, a następnie rodzi dziecko, wysuwa się wniosek o jej naturalnej predyspozycji do opieki nad potomstwem. Przekładając to na język stereotypów można by stwierdzić, że kobiety, jako czułe i emocjonalne, są stworzone do opiekowania się słabszymi, a mężczyźni - silni, racjonalni i dominujący - do troszczenia się o byt rodziny. Postanowiliśmy się odwołać do natury i sprawdzić, czy w przyrodzie jest równie oczywista naturalna rola przypisana płci. W ten sposób trafiliśmy na pingwina cesarskiego - tłumaczyła „przełomowe odkrycie” Jacqueline Kacprzak z MPiPS.
Później – na tej samej konferencji - była lekcja biologii. Bezrobotni w Polsce mogą się dowiedzieć, że samica pingwina po złożeniu jaja przekazuje je samcowi i wraca do oceanu na żerowisko, by uzupełnić siły. Samiec wysiaduje jajo w fałdach skóry na brzuchu, korzystając z zapasów tłuszczu. Po około dwóch miesiącach samica wraca i rodzice wymieniają się rolami pomiędzy żerowaniem a opieką nad pisklęciem. To zapewne wiedza, która jest niezbędna petentom „pośredniaka”.
"W naszej propozycji logo postanowiliśmy przedstawić jednego pingwina opiekującego się jajem zamiast pary rodziców, ponieważ przy takim przedstawieniu na pierwszy plan wybija się rola, a nie płeć - nie ma znaczenia, która z płci wypełnia akurat rolę rodzicielską. Gdy rola nie jest stereotypowo kojarzona z płcią, zaczyna się właściwa przestrzeń dla godzenia różnych aktywności życiowych kobiet i mężczyzn" - powiedziała Kasprzak.
Gdyby jeszcze wyprodukowano znaczki z logo pingwina, to łatwiej byłoby rozpoznać poszukujących pracy. Bezrobotni zapewne będą z ochotą przypinać je do kurtek. Chyba że nie lubią zimnego klimatu. Tak jak pingwin cesarski.
