Śledczy pytają, czy świadkowie znają lub widzieli polityków w otoczeniu Mazura, podejrzanego o podżeganie do zabójstwa Papały. Tak zrobiono w marcu tego roku podczas przesłuchania Sławomira J., który pod koniec lat 90. był związany z odłamem mafii z Pruszkowa.
- Okazanie ich (zdjęć) było istotne dla postępowania. Taki, a nie inny przebieg tego przesłuchania jest uzasadniony ustaleniami śledztwa – mówił tvn24.pl Jarosław Szubert, rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi i jeden z prowadzących śledztwo.
Parlamentarzyści nie ukrywają zaskoczenia. Zapewniają, że w żaden sposób nie są zamieszani w zabójstwo i nigdy nie byli przesłuchiwani w śledztwie. Marszałek Senatu Borusewicz przedstawienie fotografii na tablicach bagatelizuje. Uważa, że zdjęcia polityków mogły się znaleźć także dlatego, że ci są osobami publicznymi, przez co ich wizerunki nie są chronione prawem. Wcześniej śledczy weryfikowali też związki Mazura z Waldemarem Pawlakiem, którego przesłuchali kilka lat temu jako świadka. Przesłuchano również polityków lewicy - m.in. Józefa Oleksego i Leszka Millera.
Mazur jest formalnie podejrzany o to, że w 1998 r. nakłaniał płatnego zabójcę Artura Zirajewskiego ps. Iwan do zabójstwa Papały, oferując 40 tys. dolarów. Zeznał tak sam Zirajewski, który zmarł w styczniu ub. roku na oddziale szpitalnym gdańskiego aresztu. Mazur w 2002 r. był w Polsce zatrzymany i przesłuchany, ale zwolniono go i wyjechał z kraju. W 2007 r. amerykański sąd nie zgodził się na jego ekstradycję do Polski, uznając, że Zirajewski jest niewiarygodny.
Gen. Marek Papała, były komendant główny policji, został zastrzelony w Warszawie 25 czerwca 1998 r. w samochodzie przed blokiem, w którym mieszkał. W toku śledztwa rozpatrywano 11 wersji; przesłuchano ok. 400 świadków - kilkudziesięciu wielokrotnie. Czynności śledcze podejmowały UOP, ABW i prokuratura m.in. w USA, Szwecji, Austrii i w Niemczech.