– Wyczerpaliśmy wszystkie możliwości dialogu z władzami odpowiedzialnymi za fatalną sytuację, w której znaleźliśmy się wraz z naszymi pacjentami. Choć wielokrotnie informowaliśmy o samowoli i bezprawnym postępowaniu prezesa NFZ i podległych mu urzędników, minister zdrowia Ewa Kopacz nie reagowała, a nawet współtworzyła lub sygnowała przepisy niekorzystne dla podstawowej opieki zdrowotnej. Świstkiem papieru okazało się nawet porozumienie z grudnia ub.r., które osobiście gwarantował premier Donald Tusk. Wszystko to odbywało się przy akceptacji posłów koalicji rządzącej – napisał Jacek Krajewski, prezes Porozumienia Zielonogórskiego do jego członków.
List i plakaty są wyrazem desperacji i bezsilności części środowiska lekarskiego, które w poprzednich wyborach parlamentarnych poparło polityków PO. Jak opowiada prezes Krajewski, cztery lata temu przedstawiciele Porozumienia Zielonogórskiego spotykali się z politykami Platformy, którzy obiecywali gruntowną przebudowę systemu opieki zdrowotnej w Polsce. Miało być więcej pieniędzy dla lekarzy, miała być lepsza organizacja opieki zdrowotnej, miało być mniej biurokracji i papierologii, miało być lepiej. Jednak obietnice pozostały tylko obietnicami.
Naprawić błąd
– Pacjentom bezprawnie reglamentuje się dostęp do lekarzy, coraz mniejsze są pieniądze na finansowanie podstawowej opieki zdrowotnej, rośnie biurokracja i liczba kontroli, zamiast przyjaznego prawa, dba się o interesy lobbujących korporacji. Chcemy naprawić błąd sprzed czterech lat – mówi twardo Krajewski. Zastrzega, że Porozumienie Zielonogórskie nie popiera żadnej partii i pozostawia swoim członkom wolność wyboru. – Władze próbują przypisać nam wspieranie opozycji i dążą do bezprawnej, urzędowej marginalizacji naszej organizacji – opowiada. Porozumienie Zielonogórskie zachęca więc pacjentów do takiego glosowania w wyborach, by zmieniły się osoby odpowiedzialne za opiekę zdrowotną w Polsce.
Jednak Ewa Kopacz ocenia, że akcja Porozumienia Zielonogórskiego ma charakter wyborczy.
– Nigdy nie pozwolę na upolitycznienie ochrony zdrowia – mówi minister zdrowia. Prezes Krajewski przekonuje, że członkom Porozumienia nie przyświecają cele polityczne, lecz merytoryczne, które mają służyć pacjentom. Przypomina, że od ponad roku Porozumienie walczy z Ministerstwem Zdrowia np. o przywrócenie obowiązujących wcześniej możliwości wykonywania szczepień ochronnych w gabinecie lekarza.
Całość artykułu w dzisiejszej „Gazecie Polskiej Codziennie”