W ubiegłym tygodniu w tych miastach były sprawdzane punkty zbiorcze, z których następuje dalsza dystrybucja paczek.
"Łącznie w zakwestionowanych przesyłkach znajdowało się 151,5 kg nielegalnego tytoniu, a ciążące na nim należności zostały wyliczone na sumę 142 tys. zł. Okazało się, że większość z przesyłek pochodzi od jednego nadawcy”
– powiedziała Markowicz.
Dalsze postępowanie w tej sprawie prowadzi Lubuski Urząd Celno-Skarbowy. Markowicz zapowiedziała, że funkcjonariusze sprawdzą zarówno nadawców, jak i osoby zamawiające nielegalny tytoń.
„Każdy z uczestników tego procederu musi się liczyć z dotkliwymi karami grzywny” – zaznaczyła Markowicz.
Funkcjonariusze lubuskiej Krajowej Administracji Skarbowej cyklicznie sprawdzają na pocztach, czy w też w magazynach firm kurierskich zawartość przesyłek. Pod koniec stycznia br. podczas podobnych działań kontrolnych zajęto w Zielonej Górze prawie 90 kg tytoniu.