Jak poinformował rzecznik małopolskiej straży pożarnej Sebastian Woźniak, zgłoszenie o tym, że jedna z kąpiących się w zalewie osób zniknęła pod wodą ratownicy otrzymali we wtorek wieczorem od świadka zdarzenia. Według świadka chłopiec miał skakać do wody z okolicznych skał.
Na miejsce, 15 metrów do brzegu, dopłynęli na łodzi strażaccy płetwonurkowie, którzy zaczęli przeszukiwać dno. Chłopiec został znaleziony na głębokości ponad 20 metrów. Reanimację podjęto jeszcze na łodzi, potem była kontynuowana na brzegu. Niestety pomimo trwającej ponad dwie godziny akcji reanimacyjnej, ofiara zmarła.
Zakrzówek to bardzo popularne wśród krakowian dzikie kąpielisko, znajdujące się na terenie dawnych kamieniołomów. Przez to jest niebezpieczne – głębokość wody w niektórych miejscach dochodzi do kilkudziesięciu metrów. Zakrzówek co roku zbiera śmiertelne żniwo wśród kąpiących się tam osób.