Burze szczególnie dały się we znaki w Bielsku-Białej i najbliższej okolicy. Strażacy interweniowali tu ok. 50 razy. Kilkudziesięciominutowa ulewa sprawiła, że na niektórych ulicach położonych w zagłębieniach utworzyły się rozlewiska, z którymi kierowcy mieli problemy. Wiatr złamał kilka drzew.
„Wichura uszkodziła pokrycie dachowe remontowanego budynku. Zalanych zostało też kilka piwnic. Nikt nie został poszkodowany” – powiedział oficer dyżurny bielskiej straży pożarnej.
Strażacy szybko uporali się ze skutkami nawałnicy. Już wieczorem zastępy wróciły do komend.
Przed burzami ostrzegało Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Z komunikatów SMS wynika, że pogoda może być groźna jeszcze w nocy.