"Składam tu, w Sopocie, uroczyste przyrzeczenie, że dzień po wyborach pojadę i odblokuję pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy i wszyscy to odczujemy" - powiedział lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk. W Sopocie Tusk powiadomił także, że na listach PO w województwie świętokrzyskim wystawiony zostanie Roman Giertych, który "podczas kampanii rozliczy bardzo dokładnie" Jarosława Kaczyńskiego.
„Wiem skądinąd, że bardzo kwaśne miny mają platformersi tu w Parlamencie Europejskim na sali, kiedy jest kolejny atak na Polskę, przychodzi Weber, siada za nimi i jak gdyby chce ich wesprzeć, a tamci wiedzą, że to im szkodzi” – powiedział w Telewizji Republika europoseł PiS Jacek Saryusz-Wolski. Chcący zachować anonimowość polityk związany z PO mówi w rozmowie z „Gazetą Polską”, że rzeczywiście większa część partii już zauważa ten problem. Coraz bardziej widać, że tego rodzaju zachowania zwalczających PiS europejskich polityków działają na niekorzyść opozycji w Polsce. – Ale przecież nie można się od nich odciąć, więc to trochę patowa sytuacja – mówi rozmówca "GP".
Mężczyzna, który wystąpił w spocie PiS na temat bezrobocia za rządów PO-PSL odpowiada hejterom: "to nieprawda, że jestem aktorem". Jak podkreślił w najnowszym nagraniu, prawdą jest tylko to, że za rządów PO-PSL był bezrobotny. "W okresie od 2007 roku do 2014 roku byłem osobą bezrobotną. Rejestrowałem się w urzędzie pracy, ale to nie przynosiło żadnego skutku. Nie było szans na żadną pracę" - przyznaje.