Rafał Trzaskowski nie ma ostatnio dobrych dni. Jak nie śmieją się z #RobotyRafała, to z Grzegorza Schetyny, który usilnie przekonuje, że kampania wyborcza jego kandydata w Warszawie, która nie tylko pozostawia wiele do życzenia, ale i niejednokrotnie ociera się o absurd, jest… bardzo dobra i intensywna. Internauci wyszukują i publikują kolejne przykłady wizyt u „przypadkowych” mieszkańców stolicy oraz „licznie” zgromadzonej publiki na spotkaniu z Trzaskowskim.