Władysław Kosiniak-Kamysz twierdzi, że Polskie Stronnictwo Ludowe jest gotowe do wyborów. Lider ludowców pozostaje w dobrym nastroju mimo tego, że jego ugrupowanie w sondażach regularnie notuje wyniki... poniżej progu wyborczego.
W 240 lokalnych biurach Platformy w całym kraju zostały dziś wystawione urny wyborcze, do których członkowie partii mogli oddawać głosy w wyborach przewodniczącego PO oraz liderów struktur regionalnych i powiatowych. Kandydat na szefa PO był jeden, więc nie wzbudzało to żadnego zainteresowania. Co innego, jeśli chodzi o szefów regionalnych struktur. Na Pomorzu kandydatką Tuska była Agnieszka Pomaska. Najwyraźniej wsparcie "króla Europy" to nie wszystko, bowiem nie przyniosło jej zwycięstwa. Zamiast niej, wskazano na kandydata Sławomira Neumanna - marszałka województwa Mieczysława Struka.
Premier Morawiecki bierze udział w szczycie unijnych przywódców w Brukseli. Szefowie państw i rządów rozmawiają m.in. o wzroście cen energii, kwestiach związanych z praworządnością i handlem. Z tej okazji zaktywizował się także Donald Tusk, który postanowił prześledzić kalendarz spotkań szefa polskiego rządu. Nie spodobało mu się, że Morawiecki spotkał się z kandydatką na prezydenta Francji Marine Le Pen. Tusk wykorzystał okazję do oskarżenia Zjednoczonej Prawicy o… putinizm. Robi tak nie po raz pierwszy. Tymczasem w roku 2013 r., gdy rząd Platformy Obywatelskiej i PSL był pewien dalszych wieloletnich rządów, politycy PO tak ochoczo spoglądali na Kreml, że wiązali z nim długoterminowo przyszłość Polski. Efektem tych planów był zapomniany już dziś dokument „Program 2020 w relacjach polsko-rosyjskich” - deklaracja podpisana przez szefów MSZ Radosława Sikorskiego i Siergieja Ławrowa.