- Wzywam europejskich przywódców, by niezależnie od poglądów na problem migracji i oceny wewnętrznej sytuacji politycznej w Polsce okazali pełną solidarność z Polską i Litwą w obliczu rosnącego kryzysu na wschodniej granicy Unii Europejskiej, który jest cynicznie prowokowany przez Alaksandra Łukaszenkę - zaapelował dziś Donald Tusk. Zrobił to, jak podaje Onet, niedługo po wizycie... w Niemczech.
Poseł Koalicji Obywatelskiej Tomasz Siemoniak uważa, że w obliczu kryzysu migracyjnego "czas zakopać topór wojenny z Unią Europejską". Tymczasem, europejscy politycy zapewniają o wsparciu Polski w trudnej sytuacji. Przewodniczący Rady Europejskiej przyjedzie do naszego kraju, a sekretarz generalny NATO rozmawiał z prezydentem RP.
Totalna opozycja oraz reprezentujące je media wpisują się w działania Łukaszenki, krytykując polskie władzy oraz polskie służby graniczne w sytuacji jawnego ataku na polską granicę poprzez wysłanie na nią tłumów nielegalnych migrantów, którzy siłą próbują przebić się na polską stronę. - Jest to taka pełnowymiarowa wojna hybrydowa, w której niestety wschodnie służby mają swoich sojuszników, którzy występują przeciwko polskiemu państwu - ocenił Adam Andruszkiewicz w rozmowie z portalem Niezalezna.pl.