Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

"Z jakiej wy jesteście cywilizacji?". Bogucki nie zostawił suchej nitki na ustawie Żurka [WIDEO]

Sprzedawanie politycznego dymu, panie premierze, skończy się tak, jak skończyło się przy dwóch kolejnych wetach. Znowu pan przegra. Chce pan przegrywać, będzie pan przegrywał. Będzie 3-0 dzisiaj - powiedział Zbigniew Bogucki, Szef Kancelarii Prezydenta, zwracając się do premiera Donalda Tuska niedługo przed głosowaniem nad odrzuceniem prezydenckiego weta do noweli Kodeksu postępowania karnego.

Autor:

Sejm nie odrzucił prezydenckiego weta do noweli Kodeksu postępowania karnego

Sejm nie odrzucił dziś prezydenckiego weta do noweli Kodeksu postępowania karnego. Reforma dotyczyła m.in. zakazu korzystania z nielegalnych dowodów oraz ograniczenia tymczasowych aresztów. Projekt ten wywołał wiele emocji – zawarto w nim wiele dobrych rozwiązań, ale jednocześnie wrzucono przepisy, które roztaczałyby parasol ochronny nad pedofilami. 

Zanim doszło do głosowania, głos zabrał Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. 

Szanowni Państwo, dzisiaj nie miałem zabierać głosu, bo podobno Państwu przeszkadza, ale skoro Państwo wywołujecie do głosu stanowisko Prezydenta Rzeczypospolitej, bo Pan Premier Tusk, zamiast zająć się naprawdę poważnymi aferami, które dzieją się w Państwa środowisku i tylko przez wzgląd na dobro ofiar nie chce wchodzić dalej, Panie Premierze, żeby zająć się tym, co dzieje się w innych sektorach Państwa i w innych resortach. Zająć się odsyłanymi pacjentami, złamanymi obietnicami, m.in. jeżeli chodzi o limity na leczenie pacjentów. Pan postanawia zająć się budżetem państwa, który doprowadza pan razem z ministrem finansów właściwie do ruiny. Zamiast tego wszystkiego, panie premierze, pan postanowił zająć się sprzedawaniem politycznego dymu. Sprzedawanie politycznego dymu, panie premierze, skończy się tak, jak skończyło się przy dwóch kolejnych wetach. Znowu pan przegra. Chce pan przegrywać, będzie pan przegrywał. Będzie 3-0 dzisiaj

– powiedział polityk.

Dodał, iż musi zabrać głos "z uwagi na to, że wokół tego weta prezydenta narosły gigantyczne kłamstwa". Następnie omówił "trzy główne motywy, dla których pan prezydent postanowił zawetować ustawę, w której były także rozwiązania dobre". 

Pierwszy to oczywiście kwestie dotyczące tymczasowego aresztowania. Szanowni państwo, odczytam treść przepisu i przestępstwa, którego podejrzany albo oskarżony zgodnie z tymi zmianami nie mógłby być tymczasowo aresztowany, jeżeli by się nie ukrywał, jeżeli by się nie ukrywał albo nie torpedował postępowania karnego. Ale istniałaby obawa ukrywania się, ucieczki, istniałaby obawa mataczenia, czyli normalne przesłanki stosowania tymczasowego aresztowania. Chodzi mi o przepis artykułu 200a paragraf 2. Wsłuchajcie się Państwo, bo za chwilę będziecie także o tym głosować

– oznajmił.

Następnie odczytał treść tego przepisu. 

„Kto za pośrednictwem systemu teleinformatycznego lub sieci telekomunikacyjnej małoletniemu poniżej lat 15, a więc dziecku, składa propozycję obcowania płciowego, poddania się lub wykonania innej czynności seksualnej lub udziału w produkowaniu lub utrwalaniu treści pornograficznych i zmierza do jej realizacji, podlega maksymalnej karze do dwóch lat pozbawienia wolności”

Zapytał członków koalicji 13 grudnia: "Kim dla państwa jest człowiek, który realizuje znamiona tego przestępstwa? Bo myślę, że gdybyście zapytali, czy to lekarza, czy rolnika, gdybyście zapytali, czy przedsiębiorcę, czy pracownika, gdybyście zapytali, czy to mieszkańca małej wsi, czy wielkiego miasta. Wreszcie, gdybyście zapytali, czy to policjanta, czy kibica, to tak jak prezydent nazwałby tego człowieka pedofilem".

Dodał, iż koalicja 13 grudnia chciała "wprowadzić przepisy, wedle których ten człowiek, gdyby został zatrzymany przez policję, doprowadzony, przeprowadzono by z nim czynności, mimo tego, że istniałaby obawa ukrycia się albo ucieczki, ale on by się w tym momencie jeszcze nie ukrywał, no bo przecież dopiero później, wtedy kiedy wyjdzie, to ten człowiek wyszedłby na wolność i całkiem swobodnie prowadził swój proceder dalej".

To znaczy dalej mógłby pisać te obrzydliwe treści do dzieci, do naszych dzieci. I mówię to z jednej strony jako człowiek, który wykonywał obowiązki prokuratorskie, z drugiej strony jako adwokat, ale z trzeciej strony mówię to jako rodzic, w imieniu rodziców. Nie ma na to zgody prezydenta! Ale to nie wszystko, szanowni państwo. Artykuł 208. Też uważacie, że w tym przypadku, jeżeli są przesłanki zwykłe stosowania tymczasowego aresztowania, na przykład matactwo, na przykład, jeżeli chodzi o osoby najbliższe, rozpijanie małoletniego. Prokurator, sąd, prokurator nie może wnioskować, sąd nie może zastosować tymczasowego aresztowania, bo tak chcieliście zmienić przepis paragrafu trzeciego artykułu 249

– powiedział.

Bogucki zwrócił też uwagę na treść art. 262, paragrafu pierwszego. 

„Kto znieważa zwłoki, prochy ludzkie lub miejsce spoczynku zmarłego, tutaj też zagrożenie jest tylko do dwóch lat”

Zapytam państwa: z jakiej wy jesteście cywilizacji? Bo myślę, że większość Polaków, zdecydowana większość Polaków, bez względu na to, czy wierzy w Pana Boga, czy nie podziela tej wiary, to źródłem dla nich jest prawda, sprawiedliwość, dobro i piękno. A nie tego rodzaju szkarada. Szanowni państwo, nie wiem czy sobie zdajecie sprawę, ale minister sprawiedliwości powinien zdawać sobie z tego sprawę, że to jest jedyny przepis polskiego kodeksu karnego, polskiego prawa karnego, zgodnie z którym można ścigać nekrofila.. Wy mówicie, że nie można w tej sprawie stosować tymczasowego aresztowania, mimo że jest obawa mataczenia, mimo że jest obawa ukrywania się ucieczki, no bo się nie ukrywa. Szanowni Państwo, nie ma na to zgody prezydenta 

- wskazywał Bogucki. 

Później odczytał zapis artykułu 267, paragraf 1.

„Kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do informacji dla niego nieprzeznaczonej. Otwierając zamknięte pismo, podłączając się do sieci telekomunikacyjnej lub przełamując, albo omija elektroniczne, magnetyczne zabezpieczenia, inne szczególne zabezpieczenia, także tylko dwa lata, czyli tzw. hacking”
Dlaczego o tym nie mówicie, kiedy przedstawiacie w krzywym zwierciadle weto prezydenta? To jest wasz wielki wstyd. I dlatego było to weto prezydenta. Ale nie tylko z tych powodów. Szanowni Państwo, pan prezydent jest za tym, żeby ograniczyć stosowanie tymczasowego aresztowania. I zaraz do tego też przejdę. Ale w tej ustawie było jeszcze wiele innych powodów, dla których trzeba było zawetować tę ustawę. Otóż przesłanka szczególna, czyli samoistna przesłanka stosowania tymczasowego aresztowania, wysoka kara.  Tak, pan prezydent się zgadza, że to jest nadużywane, że nie wolno wykorzystywać tego przepisu po to, żeby kogoś bez wyroku w ramach postępowania jeszcze toczącego trzymać w areszcie. Podwyższyliście z 8 do 10 granicę, ale zapomnieliście, jakie tam są przepisy. Przeczytam panie premierze, bo myślę, że pan odpowiedzialny również za kwestie bezpieczeństwa powinien pan to wiedzieć, skoro tego pan minister Żurek nie powiedział

– powiedział.

Szef Kancelarii Prezydenta zwrócił też uwagę, że "na etapie procedowania nie tylko Krajowa Rada Sądownictwa, nie tylko Sąd Najwyższy zwracały właśnie na to uwagę, ale także Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, koordynator do spraw służb specjalnych".

Ja rozumiem, że później docisnęliście te resorty kolanem, żeby tylko pokazać, że coś robicie. To jest droga donikąd. Więcej, na etapie postępowania jurysdykcyjnego, obrońcy, słusznie zresztą, wykorzystywaliby te argumenty, powiedzieliby, przecież mój klient w ogóle nie wiedział, że był podejrzany. Nie wiedzieliśmy, że toczy się postępowanie. Nie ma na to zgody. I to jest kolejna przesłanka

– oświadczył.

Zbigniew Bogucki mówił też, że prezydent przedstawił projekt ustawy ograniczający długotrwałe tymczasowe aresztowania, ale jednocześnie niepozwalający na pobłażliwość wobec najcięższych przestępstw (np. wobec dzieci czy bezpieczeństwa państwa). Podkreślał zasadę zakazu wykorzystywania nielegalnie zdobytych dowodów ("owoców zatrutego drzewa"), z wyjątkami dla najpoważniejszych spraw.

Krytykował rząd za bezczynność w sprawie długich aresztów mimo posiadania narzędzi, wskazując na potrzebę reformy sądownictwa. Dodał, że projekt oddaje więcej decyzji sądom (np. w sprawie listu żelaznego czy współpracy z prokuratorem). 

Ogrom kłamstw, manipulacji, której się dopuszczacie przy tej sprawie, jest porażający. Jest porażający. Kłamiecie i atakujecie prezydenta nie tylko w tej sprawie, ale w wielu innych. Na tym oczywiście się nie zatrzymujecie. Wy nawet swoich koalicjantów potraficie atakować. Nawet swoich koalicjantów atakować i wasz kartel medialny dotykając członków najbliższych rodzin. To samo robicie ze mną. Szukacie haków, szukacie różnego rodzaju wytrychów. To wszystko, panie Giertych, wyląduje na śmieciach. Wylądują na śmieciach te pana chore teorie. Na koniec zapamiętajcie jedno. Nigdy z kłamcami nie będziemy w aliansach. Nigdy przed waszą złością i złem nie ugniemy karku

– podsumował.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej