Najsilniejszą narracją okazały się pytania o finansowanie wyjazdu. Według raportu odpowiadały one za około 29 proc. analizowanego pola narracyjnego.
Internauci pytają:
- kto zapłacił za lot,
- kto pokrył hotel,
- czy była to delegacja,
- czy i jak rozliczono koszty.
I tutaj raport wskazuje bardzo konkretną lukę komunikacyjną: brakuje twardego faktu, który zamknąłby temat.
Temat dodatkowo nagłaśniali politycy opozycji. W raporcie jako przykład wskazano wpis posła PiS Dariusza Mateckiego dotyczący rozliczenia kilometrówki.
Podobno Gajewska rozliczyła kilometrówkę do Indii. — Dariusz Matecki (@DariuszMatecki) August 17, 2026
Worek ziemniaków wrócił
Drugą najważniejszą narracją, odpowiadającą za około 25 proc. analizowanych wypowiedzi, był powracający motyw worka ziemniaków. Chodzi o wcześniejszą sytuację z kampanii, która najwyraźniej utrwaliła się jako jeden z głównych negatywnych skrótów kojarzonych z Gajewską.
Jak wynika z raportu, obecna fala komentarzy nie wynikała z podobieństwa obu wydarzeń. Wystarczyło, że pojawiła się nowa aktywność publiczna posłanki, aby internauci ponownie sięgnęli po znany już mem.
To, zdaniem autorów analizy, istotny problem wizerunkowy. O ile pytania o koszty można rozstrzygnąć za pomocą konkretnych danych, o tyle z utrwalonym skojarzeniem trudniej walczyć.
Kpina z poseł KO
Raport pokazuje również, że internetowa dyskusja miała przede wszystkim emocjonalny charakter. Najczęściej występującą emocją była kpina i szyderstwo – oszacowane na 42 proc. analizowanych reakcji. Kolejne 31 proc. stanowiły wypowiedzi wyrażające pogardę lub lekceważenie.
Oburzenie i gniew, przede wszystkim związane z kwestią publicznych pieniędzy, odpowiadały za około 10 proc. analizowanego materiału.
Pełen raport dostępny poniżej:
Kinga Gajewska i relacja z wizyty w Indiach 🇮🇳
— Res Futura Data House (@Polityka_wSieci) August 19, 2026
🛜 2 MLN | 🤖 ok. 3% botów
Zdjęcie z premierem stanu Maharasztra i natychmiastowe pytanie: kto za to zapłacił. Motyw worka ziemniaków wrócił bez żadnego związku tematycznego z Indiami – wystarczyło, że to ta sama posłanka.
✅… pic.twitter.com/o3rL9Yhvbh