Sejm wybrał w piątek sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego - ich kandydatury zostały zgłoszone przez Prezydium Sejmu. Poparcia nie zyskali dwaj kandydaci zgłoszeni przez klub Prawo i Sprawiedliwość - prof. Artur Kotowski i dr Michał Skwarzyński.
Po dokonanym przez Sejm wyborze sędziów TK minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego, by „nie próbował łamać konstytucji” i odebrał ślubowanie od sześciorga wybranych sędziów TK. Zapowiedział, że resort przygotował już „plan B”, gdyby prezydent ślubowań nie odebrał.
O sytuacji wokół TK mówił w Telewizji Republika prof. Andrzej Domański.
- Jeżeli Koalicji Obywatelskiej, czy obozowi rządzącemu, udało się powołać nielegalną prokuraturę to jest w stanie przeprowadzić ten „plan B” i wprowadzić jakich alternatywny Trybunał Konstytucyjny. To jeden scenariusz - rozpoczął.
Zdaniem prof. Domańskiego „nawet, gdyby to się udało, gdyby zdołali przekonać Polaków, że to prawidłowy Trybunał Konstytucyjny” to główny problem jest inny.
- W ciągu dwóch ostatnich lat rola Trybunału Konstytucyjnego została zdewaluowana przez sam obóz rządzący. Niezależnie, w jakiej formule będzie funkcjonować ten trybunał, będzie bardzo trudno przywrócić go do rangi, która obowiązywała jeszcze kilkanaście lat temu
- zauważył.
Podkreślił, że „niezależnie od wprowadzonego scenariusza przez władzę, konsekwencje się nie zmienią”. - Niewątpliwie jednak byłoby to jakieś narzędzie w rękach rządu, żeby wysyłać do Trybunału Konstytucyjnego wszystko, na czym będzie zależeć władzy - podsumował.
Zgodnie z ustawą, sędziowie powinni być zaprzysiężeni przez prezydenta. Nie wiadomo, czy i kiedy Karol Nawrocki przyjmie przysięgę od szóstki wskazanych przez Sejm kandydatów. Pytany o to w piątek przez dziennikarzy w Sejmie szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki nie odpowiedział wprost. Przyznał jednak, że większość parlamentarna mogła uzupełniać TK „krok po kroku, zgodnie z konstytucją”.