Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Słynna czapka z Peru idzie w odstawkę. Tusk: "moja gotowość do poświęceń nie zna granic"

Gospodarze są bardzo serdeczni, a moja gotowość do poświęceń nie zna granic jeśli chodzi o polskie interesy, dla niektórych może być to krępujące, te objawy nadzwyczajnej gościnności - tak Donald Tusk skomentował swoją wizytę w Indiach. Premier dostał w prezencie nowe nakrycie głowy, które zdetronizowało królującą od lat czapkę z wyjazdu do Peru.

Słynna czapka, którą Donald Tusk otrzymał w Peru 18 lat temu może spokojnie przejść do historii. To wtedy, jak pisali dziennikarze, którzy wyjechali z ówczesnym szefem rządu w delegacji "Peruwiańczycy przywitali Tuska m.in. pokazem tańców ludowych, obdarowali go też ręcznie robioną wielobarwną czapką i szalem".

Nowym symbolem dalekich wypraw premiera będzie zdobiony turban z Indii. Tusk otrzymał go, wraz z innymi częściami tradycyjnej garderoby, podczas wizyty na forum biznesowym w Bengaluru.

W rozmowie z polskimi mediami szef rządu tłumaczył, że jest gotów do poświęceń dla polskich interesów.

Gospodarze są bardzo serdeczni, a moja gotowość do poświęceń nie zna granic jeśli chodzi o polskie interesy, dla niektórych może być to krępujące, te objawy nadzwyczajnej gościnności 

- mówił premier.

Podczas jednej z konferencji prasowych podkreślał, żeby się "nie śmiać z turbanu", bo to bardzo ważne dla władz Indii.

Z podobnym apelem wystąpił także reporter TVP w likwidacji znajdujący się w polskiej delegacji wraz z szefem rządu i ministrem finansów Andrzejem Domańskim.

Internet reaguje

Internautom nie umknęło nowe nakrycie głowy, w którym Tusk wygląda niczym Maharadża Kaburu z filmowej "Hydrozagadki".

Pojawiły się już pierwsze przeróbki wygenerowane przez sztuczną inteligencję.

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka