Chodzi o ustawę z 2024 roku, która zakładała m.in. czteroletnią karencję dla członków rządu ubiegających się o funkcję sędziego TK. Ostatecznie przepisy nie weszły w życie po skierowaniu ich przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę do Trybunału Konstytucyjnego. Niemniej, orędownikiem rozwiązanie było mocno forsowane przez przedstawicieli rządu. Jego orędownikiem był też premier Donald Tusk, który jednak w sierpniu wyraził zgodę na kandydowanie do TK Berka, którego wcześniej określał swoją "prawą ręką".
W czwartek kandydaturę byłego ministra pozytywnie zaopiniowała sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka. Głosowanie w Sejmie odbędzie się w bloku, rozpoczynającym się o 9:00. Jak informuje Polska Agencja Prasowa, rekomendację, aby głosować na Berka otrzymali posłowie klubów PSL, Centrum, oraz Lewicy. W większości z tych klubów nie będzie obowiązywała dyscyplina w głosowaniu.
Europoseł PiS Patryk Jaki przygotował zestawienie wcześniejszych wypowiedzi polityków partii rządzącej o sprawie. - [...] W obronie Trybunału Konstytucyjnego rozpętali piekło w Polsce, bo w Trybunale były osoby rzekomo upolitycznione. Chcę was poinformować, że dzisiaj Platforma wybiera do Trybunału Konstytucyjnego polityka, członka rządu, osobę, która startowała z list Platformy Obywatelskiej i jakoś Unia Europejska siedzi cicho, jakoś nikomu to nie przeszkadza - mówi na zamieszczonym w sieci nagraniu.
W dniu wyboru Berka - zebrałem specjalnie dla Was co hipokryci z PO mówili o wysłaniu polityków do TK🫡 Czyli historia o tym jak w konia zrobili Polaków 👇 pic.twitter.com/nQeYolsZM7 — Patryk Jaki (@PatrykJaki) September 4, 2026
Warto zaznaczyć, że kontrowersje wobec kandydatury Berka wzbudza nie tylko wcześniejsze nastawienie polityków partii rządzącej. Przedstawiciele opozycji podnoszą, że wybór byłego ministra obarczony jest kluczową wadą. Chodzi o wymóg wykonywania zawodu radcy prawnego. Choć Berek deklaruje, że wykonywał zawód także jako minister, szef RCL i dyrektor w biurze RPO, ustawa zakazuje łączenia tych funkcji.
Polityk opublikował w czwartek nawet oświadczenie, w którym miał odpowiedzieć na stawiane mu zarzuty. Załączył do niego zaświadczenie Dziekana Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych. Prawnicy, komentujący jego wpis, wskazywali, że nie wynika z niego to, co próbował udowodnić.
Z wcześniejszych zapowiedzi wynika, że kandydatury Berka nie poprą politycy Rozwoju Plus, Konfederacji oraz Prawa i Sprawiedliwości. Największa opozycyjna partia na kandydata na funkcję sędziego TK wysunęła Artura Kozłowskiego.