Jak informuje "Rzeczpospolita", rząd premiera Donalda Tuska ogłosił przetarg na nowe limuzyny dla jednostek administracji publicznej.
Przetarg na "długoterminowy najem samochodów na okres 24 miesięcy dla Jednostek Administracji Państwowej" został ogłoszony 26 lutego 2024 r. Zamówienie dotyczy samochodów w 11 różnych segmentach, w tym auta w segmencie E o mocy 250 KM (według "Rz" - dla ministerstwa edukacji oraz ministerstwa funduszy i polityki regionalnej) oraz minibus. Część z pojazdów ma mieć napędy elektryczne lub hybrydowe.
Samochody mają trafić do 24 jednostek administracji publicznej, w tym ministerstw oraz centralnych urzędów państwowych, ale także do Centrum Personalizacji Dokumentów MSWiA czy do Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Katowicach. "Rzeczpospolita" wskazuje, że łącznie przedmiotem przetargu jest 77 aut.
10 aut trafić ma do Ministerstwa Finansów, 7 do Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej, po 6 dla Ministerstwa Edukacji Narodowej i Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
Choć cena nie została ujawniona przez zamawiającego, to zdaniem "Rz" może to być ponad 10 mln złotych. Przypomniano również, że w 2022 r. obecna koalicja rządząca krytykowała Prawo i Sprawiedliwość za zamówienie na samochody dla administracji publicznej.
- Zdaniem Dariusza Klimczaka z Ministerstwa Infrastruktury, dbająca o bezpieczeństwo na drogach Inspekcja Transportu Drogowego nie potrzebuje pojazdów pościgowych o mocy 245 KM. Ciekawe, kogo będzie ścigało Ministerstwo Edukacji Narodowej swoimi nowymi 250KM limuzynami? Czyżby nauczycieli za zadawanie prac domowych?
– pytał na Twitterze Alvin Gajadhur, były Główny Inspektor Transportu Drogowego i były minister infrastruktury.
Zdaniem @DariuszKlimczak z @MI_GoV_PL dbająca o bezpieczeństwo na drogach @itd_gov nie potrzebuje pojazdów pościgowych o mocy 245KM. Ciekawe kogo będzie ścigała @MEN_GOVPL swoimi nowymi 250KM limuzynami? Czyżby nauczycieli za zadawanie prac domowych? https://t.co/R54hXyBS4m
— Alvin Gajadhur (@AlvinGajadhur) February 29, 2024