Karol Nawrocki rozpoczął wizytę w Oświęcimiu od odwiedzenia terenu dawnego Polskiego Monopolu Tytoniowego, gdzie 14 czerwca 1940 roku Niemcy umieścili pierwszych polskich więźniów przybyłych do tworzonego wówczas KL Auschwitz. Prezydent złożył kwiaty przed tablicą upamiętniającą pierwszy masowy transport Polaków oraz przed pomnikiem rtm. Witolda Pileckiego. Następnie udał się na teren dawnego obozu Auschwitz I, gdzie przed Ścianą Śmierci oddał hołd pomordowanym. Pomodlił się także w celi męczeństwa św. Maksymiliana Kolbego w Bloku 11.
Główne obchody z udziałem ocalałych z zagłady odbyły się w budynku na terenie byłego obozu Auschwitz II-Birkenau, w bezpośrednim sąsiedztwie ruin komory gazowej i krematorium IV.
"Dziś Auschwitz jest symbolem i dowodem bestialstwa, barbarzyństwa, narodowo-socjalistycznej ideologii, która znalazła swój dom w konkretnym państwie, czyli w Niemczech. Ale jest także symbolem pewnej obojętności wobec śmierci niewinnych, w ramach akcji eutanazyjnych przed rokiem 1939 i po roku 1939, i obojętności państw Europy Zachodniej na to, co działo się w Polsce w latach 1939-1941" - podkreślił prezydent Nawrocki.
Prezydent akcentował, że świat nie może być obojętny na to, co działo się po 1945 roku. Zwrócił uwagę, że "tylko 15 proc. oprawców z niemieckich obozów koncentracyjnych odpowiedziało za mordy, które miały tu miejsce".
Państwo niemieckie do dziś nie zapłaciło reparacji Polsce za zło II wojny światowej. Tak nie buduje się świata pokoju - za każdą zbrodnię i każdą wojnę trzeba po prostu zapłacić i przeprosić. Wtedy dopiero będziemy mogli mieć poczucie, że wykonaliśmy swój współczesny obowiązek
– zaznaczył Nawrocki.