Najścia na mieszkania adwokatów
W sobotę pod pretekstem zagrożenia życia doszło do interwencji policji w mieszkaniu obrońcy zaangażowanego w obronę TK pana Piotra - mec. Bartosza Malewskiego. W poniedziałek miała miejsca kolejna tego typu sytuacja w mieszkaniu innego obrońcy pana Piotra - mec. Magdaleny Prządki-Leszczyńskiej.
W obydwu przypadkach doszło do fałszywego zawiadomienia, że rzekomo w mieszkaniach adwokatów mogło dojść do zabójstwa. Policja potraktowała zgłoszenia jako pilną interwencję, wysyłając niezwłocznie uzbrojonych funkcjonariuszy w kamizelkach kuloodpornych, z tarczami i częściowo z wyciągniętą bronią. Policjanci weszli do mieszkań i po dokonaniu sprawdzenia zakończyli czynności.
Nie ma mowy o przypadku
Zdaniem współtwórcy i prezesa zarządu Fundacji Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris adw. Jerzego Kwaśniewskiego, “ponad wszelką wątpliwość nie mamy do czynienia z przypadkiem”. - Takie przypadki się nie zdarzają podkreślił prawnik w rozmowie z portalem Niezależna.pl.
Zaznaczył, że mamy do czynienia sytuacją, gdzie dwoje obrońców “jednego niewinnego człowieka w bardzo głośnej sprawie”, w której “policja poniosła sromotną porażkę przy próbie obarczenia go odpowiedzialnością i dodatkowo pozbawienia go wolności przynajmniej na miesiąc w tymczasowym aresztowaniu”, zostało postawionych w sytuacji, kiedy “uzbrojona policja puka do ich drzwi pod pretekstem interwencji ratującej życie”.
- Jedna i druga interwencja wygląda na skoordynowany zabieg, mający na celu zastraszenie tych obrońców. Ale też zastraszenia bardzo licznego grona osób, bo mówię o wszystkich obrońcach Trybunału Konstytucyjnego, o wszystkich osobach zaangażowanych w organizację Marszu Niepodległości, wszystkich osobach zaangażowanych w misję Instytutu Ordo Iuris, w którym pracują oboje ci adwokaci. Stąd moje jasne oczekiwanie wobec policji: kiedy wreszcie pokaże minimalną skuteczność w ustaleniu sprawców tych rzekomych zgłoszeń?
- powiedział adwokat.
Podkreślił, że sprawców tych “rzekomych zgłoszeń”, którzy kierując postępowanie karne przeciwko adwokatom i “doprowadzając do najścia, do wejścia do domów, gdzie są dzieci, do ryzyka naruszenia tajemnicy zawodowej, poprzez wejście jednocześnie do lokalu kancelarii obojga adwokatów, policja powinna natychmiast, niezwłocznie ustalić”.
Prezes Ordo Iuris nie wyklucza zaangażowania policji
Zdaniem Jerzego Kwaśniewskiego, “w państwie, gdzie rząd wywiera bezpośredni wpływ na dochodzenia, śledztwa i czynności prokuratorskie, nie można wykluczyć, że policja nie ma z tym nic wspólnego”. - Żyjemy w państwie tak głęboko niepraworządnym, że podobne działania w wykonaniu funkcjonariuszy są wyobrażalne. W szczególności, jeżeli dalej obserwować będziemy taką daleko idącą nieudolność w odszukaniu sprawców zawiadomień - tłumaczył prezes Ordo Iuris.
- Jeżeli się okaże, że w ciągu najbliższych dni sprawcy tych zawiadomień pozostaną niewykryci, to będzie to oznaczało, że policja potencjalnie ma uniwersalny wytrych do łamania wszelkich gwarancji obywatelskich. Dostajemy zawiadomienie i natychmiast wchodzimy do kancelarii adwokackiej, robimy przeszukanie, wyważamy drzwi, wchodzimy do prywatnego mieszkania, zatrzymujemy ludzi i tak na prawdę jakiekolwiek gwarancję nie mają znaczenia, bo przecież ratujemy życie. Mamy w tym przypadku do czynienia z kimś, kto dopuszcza się czynu, który może być czynem terrorystycznym w rozumieniu Kodeksu karnego i policja musi niezwłocznie ustalić sprawcę i w sposób bardzo transparentny powiadomić opinię publiczną. Również po to, żeby ci wszyscy ludzie, którzy się utożsamiają z panem Piotrem, którzy się utożsamiają z obrońcami Trybunału Konstytucyjnego, nie musieli się bać
- podsumował Jerzy Kwaśniewski.