Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Prezes PiS stanął w obronie Bielana. "Jest traktowany obrzydliwie i odrażająco"

- Adam Bielan jest traktowany skrajnie niesprawiedliwie - wręcz obrzydliwie i odrażająco. Jego „winą” jest to, że w momencie, kiedy sprawa polskiej bazy w gruncie rzeczy zamarła, pomógł doprowadzić do spotkania wicepremiera i ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza z prezydentem Donaldem Trumpem - oznajmił prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Autor:

Premier Donald Tusk potwierdził, że zna przebieg marcowej rozmowy Władysława Kosiniaka-Kamysza z prezydentem USA Donaldem Trumpem, jednak nie ujawnił wszystkich jej szczegółów. Zapewnił jedynie, że podczas spotkania nie rozmawiano o rozmieszczeniu w Polsce amerykańskich baz wojskowych. Z kolei według nieoficjalnych informacji TV Republika jednym z tematów miała być także ewentualna zmiana na stanowisku premiera Polski.

Szczegóły w tekście: Obawy Tuska są słuszne. Amerykanie zainteresowani zmianą premiera w Polsce

W organizacji ozmowy Kosiniaka-Kamysza z Trumpem uczestniczył europoseł PiS Adam Bielan. Polityk mówił o kulisach organizacji spotkania na antenie TV Republika. W ostatnich dniach stał się z tego powodu celem ostrej krytyki ze strony przedstawicieli koalicji 13 grudnia.

Dziś w obronie Bielana stanął prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Adam Bielan jest w tej chwili niezwykle ostro atakowany, wręcz nazywany zdrajcą, chociaż jego „winą” jest to, że w momencie, kiedy sprawa polskiej bazy w gruncie rzeczy zamarła, pomógł doprowadzić do spotkania wicepremiera i ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza z prezydentem Donaldem Trumpem. To rzeczywiście rzecz rzadko spotykana, żeby prezydent Stanów Zjednoczonych przyjmował osoby, które nie pełnią najwyższych funkcji w państwie. Oczywiście stanowisko wicepremiera i ministra obrony jest bardzo wysokie, ale jednak nie najwyższe

– powiedział.

Dodał, że rozmowa Kosiniaka-Kamysza z Trumpem doprowadziła, że "coś w sprawie amerykańskiej bazy się ruszyło". 

Dalszy brak energicznych i szybkich działań prowadzi jednak do wniosku, że być może powtarza się sytuacja z Radzikowem. Innymi słowy - że obecna władza w gruncie rzeczy nie chce tej bazy. W moim przekonaniu jest to bardzo prawdopodobne. Oskarżanie człowieka, który zrobił coś dobrego - i to dla polityka znajdującego się po drugiej stronie, który bardzo często ostro nas atakuje - jest już nadużyciem moralnym, intelektualnym i, można powiedzieć, każdym innym, o bardzo radykalnym charakterze. To jest coś, z czym w żadnym wypadku nie można się pogodzić

– oznajmił.

Przypomniał, że "w tle pojawia się twierdzenie, że pan Kosiniak-Kamysz był szantażowany czy też poddawany naciskom w sprawie zmiany rządu w Polsce - trzeba tu użyć słowa „szantaż”". Zwrócił się też z apelem do szefa MON.

Chciałbym więc z tego miejsca zaapelować do pana Kosiniaka-Kamysza, żeby publicznie oświadczył, czy był szantażowany, czy też nie. Być może zamknęłoby to całą tę wręcz obrzydliwą sprawę. Obrzydliwą, bo te ataki są po prostu obrzydliwe. Ludzie, którzy mają już na sumieniu osłabienie pozycji Polski, choćby poprzez sprawę tej bazy, która wprawdzie obecnie istnieje, ale w znacznie zredukowanej formie, a także są odpowiedzialni za tak zwany reset oraz za śledztwo smoleńskie przeprowadzone w sposób po prostu arcyskandaliczny, ośmielają się atakować innych. I to ludzi naprawdę dobrej woli, a jednocześnie posiadających bardzo duże umiejętności, których oni sami po prostu nie mają

– oświadczył.

Prezes PiS przypomniał, że Donald Tusk "publicznie oskarżył Donalda Trumpa, wtedy jeszcze kandydata na prezydenta, że był agentem rosyjskich służb specjalnych i to od 30 lat -to niezwykle ciężkie oskarżenie, zagrożone  już na podstawie konstytucji amerykańskiej,karą śmierci".

Są jednak ludzie, którzy w tej sytuacji potrafią pomóc. Nikt im za to nie dziękuje, ale tego akurat można się było spodziewać, bo wiadomo: oni nie dziękują i nie przepraszają. To bardzo stara praktyka. Ale żeby człowiek, który pomógł w takiej sprawie, był jeszcze poddawany tego rodzaju atakom? Jest traktowany skrajnie niesprawiedliwie - choć to i tak zbyt słabe określenie - wręcz obrzydliwie i odrażająco

– podsumował.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka