Rosyjski Ił-20 nad Bałtykiem
Do kolejnego zdarzenia z udziałem rosyjskiego samolotu doszło we wtorek nad Morzem Bałtyckim. Informację przekazał w mediach społecznościowych wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
„Rosja regularnie testuje wschodnią flankę NATO. Dziś znów nad Bałtykiem”
– napisał minister.
Jak poinformował, rosyjski Ił-20 został przechwycony przez polskie myśliwce w odległości około 40 kilometrów od polskiego wybrzeża. Kosiniak-Kamysz odniósł zdarzenie do szerszej aktywności rosyjskiego lotnictwa w regionie.
„To nie pojedyncze incydenty, ale element stałej presji”
– stwierdził szef resortu obrony.
Szef MON: Wojsko Polskie pozostaje w gotowości
Minister zapewnił jednocześnie, że sytuacja w polskiej przestrzeni powietrznej jest monitorowana.
„Polskie niebo jest pod stałym nadzorem, a Wojsko Polskie pozostaje w gotowości!”
– przekazał Kosiniak-Kamysz.
Rosja regularnie testuje wschodnią flankę NATO. Dziś znów nad Bałtykiem.
— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) September 22, 2026
Rosyjski Ił-20 został przechwycony przez nasze myśliwce ok. 40 km od polskiego wybrzeża.
To nie pojedyncze incydenty, ale element stałej presji. Polskie niebo jest pod stałym nadzorem, a Wojsko Polskie… pic.twitter.com/8o2lVivqWa
Rosyjskie samoloty wojskowe były już wcześniej przechwytywane w rejonie Bałtyku. Na początku września polskie myśliwce przechwyciły rosyjskiego Iła-20 około 40 kilometrów na północ od Ustki. Według przekazanych wówczas informacji maszyna nie miała włączonych urządzeń identyfikacyjnych. Nie doszło wtedy do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.