Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ »

Nie ma miejsca na neutralność. Premier: Narody położone bliżej Rosji znajdują w sobie największą odwagę

Premierzy Polski i Estonii podczas spotkania w Warszawie podkreślali, że oba te kraje leżą zbyt blisko Rosji, by móc pozwolić sobie na neutralność. - Dlatego zabiegamy razem nie tylko o wzmocnienie gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, ale też razem zabiegaliśmy, aby jak najszybciej Finlandia i Szwecja przystąpiły do NATO - zaznaczył. Szef polskiego rządu zwrócił także uwagę na to, jak dzielnie Ukraińcy bronią się przed rosyjskimi najeźdźcami. - Zdajemy sobie sprawę, że dzisiejsza walka na Ukrainie, to taka walka Dawida z Goliatem i Dawid musi mieć tę nowoczesną broń, by mógł zwyciężyć w tej nierównej walce, która ma tam miejsce - zaznaczył.

Spotkanie premierów
Twitter @PremierRP

Na konferencji po spotkaniu w Warszawie z szefową estońskiego rządu premier poinformował, że rozmawiali o kluczowych tematach związanych z Ukrainą, NATO i UE. Morawiecki wyraził zadowolenie, że Estonia myśli podobnie jak Polska i podkreślił, że w trudnych czasach szczególnie ważna jest wspólna polityka oraz wsparcie w naszym regionie.

Ogromny wysiłek 

Zdaniem premiera, obecne czasy są przełomowe i mogą określić sytuację na najbliższe dekady. - "W trudnych czasach społeczeństwa potrzebują też sprawdzonych przywódców" - powiedział Morawiecki zwracając uwagę, że Kallas wygrała niedawne wybory w Estonii. - "Cieszę się, że możemy kontynuować naszą wspólną opowieść dla naszych partnerów w Zachodniej Europie, ale także wspólne starania związane z tym, co się dzieje w naszym regionie" - mówił.

Premier zwracał też uwagę na wysiłek jaki Estonia wykonuje w związku z sytuacją wojenną na Ukrainie. Wskazał, że znaczna część zasobów wojskowych i budżetowych tego kraju jest przekazywanych Ukrainie. - "Wysiłek ten jest dostrzegany na całym świecie i doceniany m.in. w Ukrainie i Europie Środkowej" - dodał

- "Zdajemy sobie sprawę, że dzisiejsza walka na Ukrainie, to taka walka Dawida z Goliatem i Dawid musi mieć tę nowoczesną broń, by mógł zwyciężyć w tej nierównej walce, która ma tam miejsce" - stwierdził Morawiecki. Przypomniał też, że Polska uczestniczy w inicjatywie dotyczącej odszukiwania dzieci ukraińskich porwanych przez Rosję. - "Prosimy też Estonię o udział w tej inicjatywie" - powiedział.

Nie ma miejsca na neutralność 

Morawiecki powiedział też, że to znamienne, iż narody, które znajdują się najbliższej potężnego sąsiada znajdują w sobie jednocześnie największą odwagę, aby "we właściwy sposób reagować, tłumaczyć partnerom z Europy Zachodniej". Dodał, że znaczna część wtorkowego spotkania została poświęcona na rozmowę o tym, "jak wyjaśnić rzeczywiste wyzwania, ale też stawkę tej wojny naszym partnerom w zachodniej Europie".

- "Jednocześnie przestrzegamy, bo Rosja nie jest państwem demokratycznym i Rosja może pozwolić sobie na prowadzenie tej wojny w dłuższej perspektywie czasowej. Rosja i rosyjska opinia publiczna jest cierpliwa - może przetrzymać różne cykle wyborcze, demokratyczne, i to niestety jest wielkie ryzyko, z którym się dzisiaj mierzymy" - ocenił.

Jak dodał, Polska i Estonia są położone zbyt blisko Rosji, by pozwolić sobie na neutralność. "Dlatego zabiegamy razem nie tylko o wzmocnienie gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, ale też razem zabiegaliśmy, aby jak najszybciej Finlandia i Szwecja przystąpiły do NATO" - podkreślił.

Morawiecki wskazał, że współpraca gospodarcza Polski z Estonią przebiega bardzo dobrze, a wymiana handlowa się zwiększa.

Skandaliczne słowa  

Premier Estonii Kaja Kallas była pytana o słowa ambasadora Chin we Francji, który stwierdził, że kraje byłego ZSRR "nie mają czynnego statusu według prawa międzynarodowego".

- "Wojna w Ukrainie to nie tylko walka o to, czy Ukraina ma prawo do istnienia, jako wolny, niezależny kraj, ale także chodzi tutaj o porządek międzynarodowy. W związku z tym każdy patrzy na to, czy jest akceptacja czy brak akceptacji tego, co się dzieje. Te komentarze właśnie z tego się wywodzą" - powiedziała premier Kallas.

- "My poprosiliśmy ambasadora, by wyjaśnił, co tak naprawdę myślą Chiny. Na razie te komentarze są określane jako mało ważne, ale musimy pamiętać, że wszyscy odnotowują, jak międzynarodowa wspólnota reaguje na to, co się dzieje w Ukrainie" - podkreśliła premier Estonii.

Dodała, że kiedy dochodzi do agresji na niezależny kraj, wszyscy dyktatorzy na świecie patrzą, czy im się to opłaca. "Dlatego nie możemy tego zaakceptować. Wolność i pokój jest tutaj stawką" - zaznaczyła Kallas.

Stawka wojny 

Kallas podkreślała, że Polska jest sojusznikiem Estonii w UE i NATO; zwracała uwagę, że rosyjska agresja na Ukrainę to nie tylko sprawa europejska i konflikt regionalny. "Stawka (wojny) w Ukrainie to prawo do istnienia jako państwo, Rosja testuje, czy podbicie i skolonizowanie państwa w XXI wieku jest możliwe" - powiedziała estońska premier.

- "Będziemy cały czas wspierać Ukrainę i zwiększać koszty dla Moskwy, aż Ukraina wygra, musimy pamiętać o tym, żeby przestępcy wojenni zostali pociągnięci do odpowiedzialności, jednocześnie agresor musi zapłacić za wszystko, co zniszczył" - powiedziała Kallas.

Podkreśliła, że teraz priorytetem jest wspieranie Ukrainy poprzez przekazywanie jej sprzętu; poinformowała, że jej rząd podjął już w zeszłym tygodniu decyzję, by wysłać estońską część amunicji na Ukrainę. Oświadczyła też, że "dla pokoju w Europie potrzebujemy Ukrainy w NATO, potrzebujemy Ukrainy w UE".

Szefowa estońskiego rządu mówiła też o znaczeniu współpracy Polski i Estonii w NATO, o tym, że polskie myśliwce bronią estońskiego nieba w ramach misji Baltic Air Policing, a żołnierze z obu krajów biorą udział we wspólnych ćwiczeniach. - "Nasza współpraca w zakresie obronności przechodzi na kolejny poziom, kolejny krok to nowe systemy obrony przeciwpowietrznej, które wzmocnią nie tylko naszą dwustronną współpracę, ale jednocześnie bezpieczeństwo regionalne" - mówiła Kallas.

Dodała też, że Estonia "jest połączona z Europą przez Polskę". - "I chcemy poprawiać te relacje i połączenia - transport kolejowy, mobilność, telekomunikacja, jednocześnie chcemy wzmocnić relacje w usługach cyfrowych" - podkreśliła Kallas.

Podziękowała też premierowi Morawieckiemu i Polsce za ważną rolę we wsparciu Ukrainy w walce o wolność. Jak mówiła, Polska przekazała Ukrainie historyczne wsparcie, przyjęła miliony uchodźców oraz wdraża coraz silniejsze sankcje przeciwko Rosji. - "Jesteście na froncie mobilizowania międzynarodowego wsparcia na rzecz Ukrainy, te wysiłki muszą być kontynuowane, ponieważ wojna jeszcze się nie skończyła" - podkreśliła Kallas.

 



Źródło: pap Niezalezna.pl

 

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

as
Wczytuję ocenę...
Wideo