Radosław Sikorski w ostatnim czasie cały atakuje rząd, próbując wprowadzić w Polsce atmosferę zagrożenia w związku z atakiem Rosji na Ukrainę, strasząc Polaków "antyunijnym PiS-em".
Szczuli na 'zdegenerowany' Zachód, odgrażali się 'brukselskim elitom,' bratali się z poplecznikami Putina, wyprowadzali unijną 'szmatę' z KPRM.
— Radosław Sikorski MEP 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) March 6, 2022
A jak trwoga to do Unii Europejskiej.
PiS - przeproście i spadajcie. pic.twitter.com/4Mlk8zCm0T
Zarzuty Sikorskiego
Przypominamy państwu mało znane nagranie sprzed kilku lat na którym widać, jak polityk Koalicji Obywatelskiej krytykował Prawo i Sprawiedliwość za to, że jest "zbyt antyrosyjskie". - Wydaje mi się, że ta sprawa pokazuje jak w soczewce różnice w sposobie prowadzenia polityki zagranicznej pomiędzy obecnym prezydentem (Lech Kaczyński) a rządem (Platforma Obywatelskie - PSL) - mówił.
- Prezydent Kaczyński prowadził bardzo bliskie relacje z prezydentem Juszczenką i uważam, że zainwestował w niego zbyt wiele i zbyt długo. Może dlatego, że są podobnymi politykami - też buńczucznie antyrosyjscy, tez buńczucznie prozachodni, ale bez działania na rzecz wypełnienia tej prozachodności treści
- mówił.
- Natomiast rząd utrzymywał kontakty zarówno z prezydentem Juszczenką, jak z i liderem ówczesnej opozycji - Wiktorem Janukowyczem. Ja byłem na Ukrainie trzy razy na Ukrainie w zeszłym roku. Zawsze spotykałem się z opozycją, w tym osobiście z ówczesnym szefem opozycji Janukowyczem. Dzięki temu byłem jednym z nielicznych ministrów spraw zagranicznych Europy, którzy dostali oficjalne zaproszenie na zaprzysiężenie nowego prezydenta
- przekonywał.
Ależ to jest mocne. 🤯 pic.twitter.com/tAhfNLRViq
— Maciej Stańczyk (@stanczykmaciej) March 6, 2022