Czwartkowe spotkanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim nie przyniosło przełomu. Przedstawiciele środowiska skupionego wokół stowarzyszenia „Rozwój Plus” odmówili złożenia deklaracji potwierdzających brak zaangażowania w działalność organizacji o charakterze politycznym. W piątek Jarosław Kaczyński, podczas konferencji prasowej, przekazał, że z członkostwa w Prawie i Sprawiedliwości wystąpiło około trzydziestu kilku parlamentarzystów.
Oświadczenie Morawieckiego
Po południu Morawiecki wydał oświadczenie, odnoszące się do zaistniałej sytuacji. - Do ostatniej chwili walczyłem o jedność Prawa i Sprawiedliwości. Nie o stanowiska. Nie o osobiste ambicje. Nie o wpływy - oznajmił były premier.
W obszernym wpisie zapewnił, że członkowie jego stowarzyszenia "do samego końca" szukali porozumienia i przedstawiali gwarancje, że organizacja "nie jest i nigdy nie będzie alternatywą" dla PiS. - Napisałem również osobisty list do Prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Zadeklarowałem w nim jasno, że nie prowadzę działalności partyjnej poza PiS i nie buduję żadnego konkurencyjnego projektu politycznego. Zrobiłem wszystko, aby zakończyć ten spór - przekazał. Dodał, że Rozwój Plus miał pełnić rolę obywatelskiego zaplecza programowego.
W swoim wpisie były premier zaprzeczyłrównież doniesieniom o dobrowolnym odejściu jego współpracowników z PiS. Twierdzi, że żaden z ponad 40 posłów, czterech europosłów ani senator nie zrezygnował z członkostwa w partii, a usunięcie części polityków było jednostronną decyzją władz ugrupowania.
"Nie zgodziliśmy się jedynie na podpisanie dokumentu, który w praktyce wymagał rezygnacji z działalności w Stowarzyszeniu Rozwój Plus. Postawiono nas przed fałszywym wyborem: albo zakończenie legalnej, obywatelskiej i programowej aktywności, albo usunięcie z partii, której przez lata wiernie służyliśmy"
– napisał.
Morawiecki zadeklarował, że mimo zaostrzenia konfliktu zamierza kontynuować działalność publiczną i programową. Zapewnił, że jego środowisko nadal będzie bronić dorobku rządów PiS oraz pracować nad propozycjami dotyczącymi m.in. bezpieczeństwa, gospodarki, ochrony zdrowia i edukacji, wskazując jednocześnie, że głównym politycznym przeciwnikiem pozostaje rząd Donalda Tuska.
"Dzisiejsza decyzja kończy pewien etap, ale nie kończy naszej misji. Pozostajemy wierni wartościom, którym służyliśmy od lat: Polsce bezpiecznej, ambitnej, solidarnej i nowoczesnej. Wierzę, że przyszłość należy do szerokiego obozu patriotycznego - otwartego na ludzi, nowe środowiska i nowe idee. Obozu, który potrafi łączyć, a nie dzielić. Polska potrzebuje dziś odwagi, wizji i ciężkiej pracy. I tej pracy dla Polski nikt nam nie odbierze!"
– skwitował.
Szanowni Państwo!
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) July 24, 2026
🟦Do ostatniej chwili walczyłem o jedność Prawa i Sprawiedliwości. Nie o stanowiska. Nie o osobiste ambicje. Nie o wpływy.
🟦Walczyłem o jedność obozu, który przez osiem lat zmieniał Polskę - budował jej bezpieczeństwo, rozwijał gospodarkę i przywracał godność… pic.twitter.com/PP7sOkzMHp
Kulisy rozmów
Przypomnijmy, że zgodnie z naszymi ustaleniami, w tym roku Mateusz Morawiecki miał kilka razy proponować Jarosławowi Kaczyńskiemu podział ugrupowania na dwie części i przejęcie sterów nad nową formacją. Propozycje te zostały dwukrotnie odrzucone. Więcej w poniższym tekście: