W sobotę podczas konwencji w Polskim Towarzystwie Gimnastycznym „Sokół” w Krakowie lider PiS Jarosław Kaczyński ogłosił, że kandydatem ugrupowania na premiera w najbliższych wyborach parlamentarnych będzie Przemysław Czarnek.
Potencjalny szef rządu wskazał wprost, że jego partia wsiada od teraz do "polskiego pociągu szybkich prędkości", w którym będzie miejsce dla wszystkich z jego ugrupowania. Bez podziału na frakcje, ale i barwy polityczne - o ile uda się porozumieć.
Morawiecki, pytany w rozmowie na kanale Rymanowski Live na YouTube, czy nadal pozostaje w PiS-ie po tej decyzji, odparł:
- Oczywiście, że tak. Walczymy z tym niedobrym rządem.
Dopytywany, czy cieszy się, że kandydatem na premiera został Czarnek, odpowiedział: „na pewno jestem człowiekiem, który będzie go wspierał w jego misji”.
Morawiecki podkreślił też, że nie dotknęła go ta personalna decyzja, a na pytanie, czy założy własną partię, jeżeli zostanie wypchnięty z PiS-u, odpowiedział, że „nie zostanie wypchnięty”.