Wiceszefowa MON w opublikowanym wpisie oodkreśliła znaczenie współpracy w NATO i Unii Europejskiej oraz rozwijania relacji obronnych z Berlinem.
Polska i Niemcy mają wspólne interesy w obszarze bezpieczeństwa i wiele wyzwań, na które musimy odpowiadać razem
– napisała Sobkowiak-Czarnecka.
Na zdjęcie zareagował Paweł Sokala, który zarzucił Plötnerowi forsowanie strategii wyczekiwania upadku Ukrainy po tym, jak kraj ten został zaatakowany przez Rosję Putina w 2022 r.
Według przecieków, jako doradca Olafa Scholza usiłował powstrzymać partnerów Niemiec przed wsparciem obrony Ukrainy. Forsował strategię spokojnego wyczekiwania upadku Kijowa - im szybciej, tym lepiej. Według doniesień mediów rosyjskich - w regularnym kontakcie z doradcą Władimira Putina - Jurijem Uszakowem. Z polskiego punktu widzenia - osoba szalenie niebezpieczna
– napisał.
Człowiek głęboko uwikłany w powiązane z Rosją sieci utkane przez Gerharda Schrodera i Waltera Steinmeiera. Według przecieków, jako doradca Olafa Scholza usiłował powstrzymać partnerów Niemiec przed wsparciem obrony Ukrainy. Forsował strategię spokojnego wyczekiwania upadku Kijowa - im szybciej, tym lepiej. Według doniesień mediów rosyjskich - w regularnym kontakcie z doradcą Władimira Putina - Jurijem Uszakowem. Z polskiego punktu widzenia - osoba szalenie niebezpieczna.
— Paweł Sokala (@PawelSokala) October 27, 2026
Kontrowersje wokół Plötnera
Ogromne kontrowersje wywołała wypowiedź Plötnera z 20 czerwca 2022 r. Na spotkaniu Niemieckiego Towarzystwa Polityki Zagranicznej krytykował on sposób prowadzenia debaty o dostawach broni dla Ukrainy.
Niemiec mówił, że "20 Marderami można zapełnić wiele stron gazet", podczas gdy mniej uwagi poświęca się przyszłym relacjom z Rosją. Chodziło o bojowe wozy piechoty, które miały być przekazywane walczącej z Rosją Ukrainie.
W analizie opublikowanej przez American-German Institute wskazano również, że Plötner popierał stanowisko Olafa Scholza, który był przeciw dostarczeniu Ukrainie pocisków manewrujących Taurus. W publikacji wskazano, że Niemiec miał być związany z obozem Russlandversteher, czyli środowiskiem stawiającym na zbliżenie z Rosją.
Dziennik "Bild" pisał, że Ploetner jest uważany za architekta nieudanej polityki Niemiec wobec Rosji. Od 2014 do 2017 roku kierował biurem ministerialnym ówczesnego ministra spraw zagranicznych Franka-Waltera Steinmeiera. Od 2019 roku Ploetner pełnił funkcję dyrektora politycznego w MSZ. Zdaniem gazety "to, że Niemcy nie przewidziały wojny Putina i uzależniły się od gazu, to także zasługa Ploetnera!". "Bild" zadawało też pytanie: "Dlaczego Scholz słucha tego człowieka?"