Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Jak będzie wyglądał w Sejmie najbliższy rok? Poseł: To do końca będzie koalicja strachu

- To będzie do końca kadencji koalicja strachu. Będzie krwawo, będą się kłócić wewnętrznie, będą podziały, odejścia. Natomiast ostatecznie ok. 240 posłów będzie głosować z Donaldem Tuskiem i to tylko i wyłącznie dlatego, bo jest koalicja strachu przed tym, by nie zostać zmarginalizowanym. Każdy liczy na to, że znajdzie miejsce na listach KO, może w innym układzie, który pozwoli im się dostać w następnych wyborach do parlamentu. Wydaje się, że szalupą jest partia Centrum, która nie ma żadnej innej przyszłości niż to, żeby znaleźć się na listach wyborczych KO - ocenił Witold Tumanowicz, poseł Konfederacji.

Minister funduszy i polityki regionalnej, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w czwartek wieczorem poinformowała, że zdecydowała się na odejście z rządu.

Odnosząc się do kwestii swojego przywództwa w Polsce 2050, Pełczyńska-Nałęcz napisała wówczas, że „partię zostawia w rękach jej założyciela, który odszedł, ale jednak wrócił”. - Życzę mu, by przypomniał sobie, w imię jakich wartości szedł do władzy - dodała. W piątek, po wpisie Pełczyńskiej-Nałęcz, ze stanowiska wiceministra funduszy i polityki regionalnej zrezygnował Jan Szyszko, jej bliski współpracownik, również należący do Polski 2050. 

W sobotę zarząd Polski 2050 zdecydował o usunięciu z partii Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz.

Dzisiaj w Radiu Zet sytuację w Polsce 2050 i koalicji rządzącej komentował Witold Tumanowicz, poseł Konfederacji.

Przyznał, że "tak łatwo było się pozbyć" Pełczyńskiej-Nałęcz z Polski 2050, "dlatego, że nie jest posłem".

- W tym samym czasie w klubie Polska 2050 jest Adam Gomoła, który jest większym obciążaniem dla formacji - stwierdził Tumanowicz. Klub Polski 2050 ma obecnie w Sejmie 15 posłów - utrata choćby jednego z nich oznaczałaby również utratę statusu klubu parlamentarnego.

- To będzie do końca kadencji koalicja strachu. Będzie krwawo, będą się kłócić wewnętrznie, będą podziały, odejścia. Natomiast ostatecznie ok. 240 posłów będzie głosować z Donaldem Tuskiem i to tylko i wyłącznie dlatego, bo jest koalicja strachu przed tym, by nie zostać zmarginalizowanym. Każdy liczy na to, że znajdzie miejsce na listach KO, może w innym układzie, który pozwoli im się dostać w następnych wyborach do parlamentu. Wydaje się, że szalupą jest partia Centrum, która nie ma żadnej innej przyszłości niż to, żeby znaleźć się na listach wyborczych KO

- powiedział poseł Konfederacji.

Źródło: Radio Zet, niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka