W 2006 roku zespół naukowców zdołał ustalić, że prawdopodobną przyczyną zgonu Tutanchamona (władał Egiptem w latach 1358-1349 p.n.e.) był wypadek jeździecki i otwarte złamanie, w które wdała się infekcja. Ustalenie tak dokładnej przyczyny zgonu możliwe było dzięki tomografii komputerowej, którą wykonano na mumii faraona.
Ta historyczna ciekawostka wydała się dla Bartosza Arłukowicza atrakcyjna na tyle, że zupełnie poważnie wykorzystał ją w obronie patologii, jakie miały miejsce w Warszawskim Szpitalu Południowym.
W porannej rozmowie na Kanale Zero polityk Koalicji Obywatelskiej racjonalizował przypadek tomografii komputerowej, którą miano wykonać na zwłokach pacjenta ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.
- Bo Tutanchamon i Ramzes II; ich mumie zostały zdiagnozowane i nauka pozwoliła na postęp i analizę, jak się żyło w dawnych czasach, w dużej mierze dzięki tomografii. […] Tutanchamon miał robioną tomografię i dość dawno umarł, nie
- mówił zupełnie poważnie Arłukowicz.
Nowy ordynator mówił, że tomografię po śmierci można zrobić, a NFZ twierdzi, że nie ma takiej procedury.
— OficjalneZero (@OficjalneZero) June 25, 2026
🗣️ @Arlukowicz : „Tutanchamon miał robioną tomografię, a dość dawno umarł, nie?”. ⤵️#PoranneRozmowyZero pic.twitter.com/kCIxbYBclg