Prezydent Karol Nawrocki w Polsat News odniósł się do projektu ustawy o statusie osoby najbliższej.
– Byłem zaniepokojony, gdy dostałem ten projekt, w którym społeczną akceptację dla tego projektu potwierdzały 42 radykalne organizacje działające na rzecz środowisk mniejszości seksualnych. (…) Ja bym chciał rozwiązać tę kwestię, mówię to szczerze, (…), ale żeby rozwiązać tę kwestię trzeba odejść od dyskusji ideologicznej. Trzeba spojrzeć na wyjątkowość małżeństwa
– powiedział.
Wskazał, że gdyby w projekcie znalazł się zapis o „wyjątkowym statusie małżeństwa”, zapewniający – jak mówił – „rozsądne rozwiązania kwestii finansowych, podatkowych, które nie mają takich zdolności jak te relacje w małżeństwie i nie byłoby tych wszystkich radykalnych wątków ideologicznych”, to miałby w sobie „dobrą wolę”.
– Tylko nie wiem, czy ta ustawa zyska ostatecznie taki stan. Jak nie, to będę musiał ją zawetować
– stwierdził.
Prezydent podkreślił również:
– Ja nie chciałbym za 20 lat, jeśli cokolwiek w Polsce się wydarzy, być tym, który położył fundamenty pod potencjalną adopcję dzieci przez pary homoseksualne.