Spotkałem Geremka
Ostatnio okazało się, że rozmawiam z duchami. Tak wyszło. Trochę kadzidełek i już. Wśród dymu przybywają do mnie najróżniejsze postacie. Nie myślałem, że będę miał akurat takich gości. Ale gdy okazało się, co zaświaty miały mi do przekazania, wszystko stało się wręcz oczywiste. Pierwszym moim gościem – zakołatał cicho i jakby nerwowo do moich drzwi – okazał się Bronisław Geremek.