Przebudzenie reżimu
Stało się – po dwóch latach rządów „państwo PiS” sięgnęło i po mnie! Było to kilka dni temu na placu Reagana w krakowskiej Nowej Hucie, a atak był tak podstępny i niespodziewany, że nie miałem najmniejszych szans, aby go uniknąć. W słoneczne przedpołudnie szedłem chodnikiem i rozanielony rozmawiałem przez telefon, gdy nagle zobaczyłem cukiernię po drugiej stronie ulicy. Skręciłem na przejście dla pieszych, rozejrzałem się niedbale i stwierdziwszy, że nic nie jedzie, przemaszerowałem przez jezdnię na czerwonym świetle.