Tonący brzydko się chwyta
Coraz większe problemy przed wyborami samorządowymi ma Platforma Obywatelska. Dochodzi do tego, że nie może znaleźć kandydatów na stanowiska prezydentów czy burmistrzów miast.
Coraz większe problemy przed wyborami samorządowymi ma Platforma Obywatelska. Dochodzi do tego, że nie może znaleźć kandydatów na stanowiska prezydentów czy burmistrzów miast.
Sz. P. Henryk Kowalczyk, Minister Środowiska. W imieniu przedsiębiorców zrzeszonych w Radzie Gospodarczej Strefy Wolnego Słowa, reprezentujących branżę elektroodpadów, z ogromną satysfakcją i nadzieją przyjęliśmy zapowiedzi rządu w sprawie zaostrzenia przepisów związanych z gospodarką odpadami i likwidacji mafii śmieciowej w Polsce.
Ekspertów komentujących aferę GetBacku jest jak na lekarstwo. Większość prawników, finansistów, menedżerów mogących wytłumaczyć kulisy skandalu jest mniej lub bardziej powiązana z funduszami zaangażowanymi w firmę windykacyjną. Dlatego z zainteresowaniem przeczytałem wywiad, którego nt. GetBacku udzielił „Rzeczpospolitej” prof. Tomasz Siemiątkowski z SGH.
Jeszcze raz o zakończonych w niedzielę mistrzostwach świata w piłce nożnej. Bohaterami rozegranej w Rosji imprezy nie byli wcale ci określani mianem gwiazd futbolu. Bohaterami byli ci, którzy poświęcali swoje siły i umiejętności dla drużyny. W zwycięskiej drużynie Francji – Antoine Griezmann.
Niespełna dwa lata po agresji na Gruzję, 10 kwietnia pod Smoleńskiem, Putin wystawił Polsce rachunek za Tbilisi.
Donald Trump może szokować stylem, lecz to, co mówi, nie zapowiada zwrotu w polityce zagranicznej USA. Trump, podobnie jak jego poprzednik, chce, aby sojusznicy USA w Europie Zachodniej zwiększali wydatki na obronność i aby Europa popierała swoje bezpieczeństwo energetyczne.
Profesor Daniel Pipes, który będąc w Warszawie, ostatnio udzielił wywiadu „Codziennej” i „Gazecie Polskiej”, przedstawia Polskę w amerykańskiej prasie jako przedmurze chrześcijaństwa – dosłownie jak z obrazów Brandta czy Matejki – przypominając odsiecz wiedeńską („Washington Times”) i wolę rechrystianizacji Europy.
Na Stanisława Gawłowskiego, byłego sekretarza Platformy Obywatelskiej, pod aresztem śledczym w Szczecinie czekali żona i koledzy z ugrupowania. To prawo małżonki – być przy mężu. Dziwi jednak, że działacze PO tak ochoczo pchają się przed obiektywy kamer, gdy serdecznie witają partyjnego kompana. Najwyraźniej wierzą (albo uznali, że warto udawać, że wierzą), że Gawłowski padł ofiarą reżimu PiS.
Czas najwyższy na wprowadzenie jednej prostej zasady: kto orzekał w sądach komunistycznych, nie powinien orzekać w wolnej Polsce. Dobrze, żeby tę zasadę wzięli pod uwagę nowi sędziowie Sądu Najwyższego, którzy przedstawią prezydentowi pięć kandydatur na nowego prezesa tej instytucji.
Mija właśnie 75 lat od apogeum ludobójstwa Polaków na Wołyniu. Niestety, do dziś Rzeczpospolita nie potrafiła w sposób godny uczcić pamięci tysięcy swoich obywateli, którzy ponieśli śmierć w niewyobrażalnych wprost męczarniach. Gdy wiele lat temu poszukiwałam świadków tych wydarzeń wśród naszych rodaków ciągle mieszkających na terenach dawnych Kresów, usłyszałam od nich historie, które zwyczajnie zwalały z nóg.
Pod koniec czerwca prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka wypowiedział intrygujące słowa o tym, że jego państwo jest „na froncie” i Białorusi grozi włączenie w skład jakiegoś innego państwa oraz że tajemniczy „oni” wywołają „wojnę jak na Ukrainie”. Nie podał, o które państwo chodzi, ale można się domyślać.
Zacznę prześmiewczo i zgryźliwie, ale trudno, żeby było inaczej, gdy mowa o frekwencji na demonstracjach w „obronie konstytucji i demokracji”. Kiedyś Kurski sadzał przed monitorem dziesięciu stażystów, którzy liczyli demonstrantów ołówkiem, po czym Hanna Gronkiewicz-Waltz podawała bez liczenia 250 tysięcy. Teraz nikt nie liczy i nie podaje liczb, bo 134 emerytów przed siedzibą Sądu Najwyższego nawet TVN nie był w stanie rozmnożyć, chociaż jak zawsze się starał.
Ubiegły weekend spędziłem w malowniczych okolicach – w Polańczyku nad Soliną. Musiałem gdzieś się wyrwać, bo przyznam szczerze, że poziom debaty przygniata nawet tak gruboskórnego ogra jak ja. Z coraz większą odrazą oglądam kolejne wydania „Faktów” i „Wiadomości”. Czytam tylko nieżyjących autorów.
Lata antynatalistycznej propagandy, a także dobrobyt, hołdowanie określonym modelom konsumpcji i utrata sensu życia zrobiły swoje. Europa zaczyna umierać. I to całkiem dosłownie.
Jeśli ktoś nie obserwował uważnie szczytu NATO w Brukseli, mógłby wpaść w trwogę, czytając alarmistyczne doniesienia „Gazety Wyborczej” i innych lewicowo-liberalnych mediów w Europie Zachodniej i USA. Przedstawiony obraz to swoista apokalipsa: totalnie skłócone kraje Paktu i demoniczny prezydent USA, który „rozbija jedność NATO”.
Afera GetBacku zatacza coraz szersze kręgi. Pokazuje to zatrzymanie Kingi M.P., znanej w Warszawie menedżer zajmującej się reklamą, związanej z jednym z wydawców prasowych. Jak ujawnił „Puls Biznesu”, prokuratura podejrzewa ją o przyjęcie ponad 4 mln zł z tytułu pozornej umowy z GetBackiem.
Suwałki to biegun zimna, a Augustów – letni wypoczynek nad jeziorami. Ale nie wszyscy wiedzą, że w lipcu 1945 r. Sowieci dokonali tu największej operacji wojskowej, a zarazem największej zbrodni na polskiej ludności cywilnej po II wojnie światowej.
Bardzo dobrze się stało, że to Poznań będzie gospodarzem przyszłorocznego szczytu UE–Bałkany Zachodnie. Pierwsze doniesienia mówiły o Warszawie, tymczasem stolica gościła już wystarczająco wiele międzynarodowych szczytów.