Totalna walka o status quo
Gadka o tym, że ktoś jest „apolitycznym politykiem” to jedno z największych kłamstw w świecie – nomen omen – polityki. Podobnie jest z zarzutem, że oto coś w tym świecie polityki, jakieś działanie, jest „polityczne”.
Gadka o tym, że ktoś jest „apolitycznym politykiem” to jedno z największych kłamstw w świecie – nomen omen – polityki. Podobnie jest z zarzutem, że oto coś w tym świecie polityki, jakieś działanie, jest „polityczne”.
Zaczęło się od tego, że w czerwcu Stowarzyszenie „Patriotyczny Głogów” brało udział w uroczystościach nadania Szkole Podstawowej w Starych Drzewcach imienia Danuty Siedzikówny. Prezentowano przedstawienie „Zachowali się, jak trzeba”. Wcześniej ks. Jarosław Wąsowicz podarował szkole pamiątkową tablicę ze srebrnym sercem „Inki”.
Ostatnie dni to w Polsce czas bicia rekordów i nie chodzi tu nawet o tropikalne upały, lecz o poziom nasycania przestrzeni publicznej fake newsami. Kłamstwa wymyślane na użytek partyjnej propagandy są powtarzane przez dziennikarzy, polityków z pierwszych stron gazet i dalej na rynek między-narodowy przez organizacje typu Amnesty International.
Polski MSZ w ślad za amerykańską deklaracją krymską wydał oświadczenie, w którym ponownie sprzeciwił się aneksji Krymu przez Rosję. Wcześniej wielokrotnie Polska i kraje zachodnie sprzeciwiały się agresji rosyjskiej w Donbasie.
Afera firmy windykacyjnej GetBack coraz pełniej obnaża prawdę o układzie, jaki od lat funkcjonował w polskich finansach. Fundusze inwestycyjne, znani menadżerowie, wątpliwe transakcje i wielkie pieniądze przekładane z jednej kieszeni do drugiej, a w tle nagrania i działalność ludzi służb specjalnych. Efekt? Nabici w butelkę zamożni inwestorzy, skuszeni przez doradców rzekomo łatwym i pewnym zyskiem.
Mnożą się ostatnio ataki na biura poselskie Prawa i Sprawiedliwości w różnych polskich miastach. Scenariusz jest ten sam – aktu wandalizmu dokonują nieznani sprawcy, wypisujący sprejem wulgarne lub głupie hasła (przeważnie jedno i drugie), czasem jest i wybita szyba. Proste, niczym nieskalane, chamstwo i tchórzostwo. W sumie nie byłoby się czym przejmować, jeśli organa ścigania zareagują w adekwatny sposób; złapią sprawców i ukarzą ich zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem. Jeśli!
Francuska opinia publiczna z zainteresowaniem śledzi kolejne odcinki serialu pt. „Rédoine Faïd ucieka z więzienia”. Scenariusz pisze sam Faïd, a pierwszy sezon można było śledzić już w 2013 r. Wtedy to najbardziej niebezpieczny przestępca we Francji Rédoine Faïd zbiegł z zakładu karnego w Sequedin z bronią w jednej ręce i materiałami wybuchowymi w drugiej. Grożąc bronią i wysadzając kolejne pancerne drzwi, uciekł.
Rozpoczęta 1 lipca prezydencja Austrii w Radzie UE będzie miała dla Polski kluczowe znaczenie. Sporo austriackich postulatów jest zbieżnych z interesami Polski, jednak część z nich rozmija się z naszymi potrzebami. Sztuką będzie więc skutecznie poprzeć te pierwsze, a te drugie zablokować.
Zastanawiając się nad realnymi, a nie medialnymi rezultatami helsińskiego szczytu Trump–Putin, warto na niego popatrzeć przez niemieckie okulary. To dla nas, Polaków, szczególnie istotne, Niemcy bowiem przez dwie kadencje prezydenta Obamy odgrywały rolę pośrednika między USA a Unią Europejską.
Lider najbardziej radykalnej bojówki betonowej opozycji w wywiadzie udzielonym „Gazecie Wyborczej” bez najmniejszej żenady i zahamowania ujawnił cel, w jakim został wwieziony na teren parlamentu w bagażniku samochodu posłanki Joanny Szmidt. Zamiarem ciamajdowatych komunardów była okupacja Sejmu „do skutku” w postaci „rozpoczęcia negocjacji z Komisją Europejską”.
Posłowie totalnej opozycji już wprost mówią, że przemoc w walce politycznej jest dopuszczalna. Poseł Marek Sawicki z PSL mówi w Polskim Radiu, że ataki na policjantów są naturalne w demokracji: „Policja jest atakowana i policjanci atakują – takie jest prawo demonstracji”.
Już wiemy, dlaczego spółka Amber Gold nie musiała płacić podatków. Wyjaśnił nam to były minister finansów, były wicepremier w rządzie Platformy Obywatelskiej Jan Vincent-Rostowski, mówiąc, że nawet gdyby urzędy skarbowe wymagały z pełną skrupulatnością „powinności papierowych i finansowych” od spółek pana Marcina P., to ten zatrudniłby „przestępczego i bardzo sprawnego” księgowego, który by te dokumenty dosyłał.
Wiemy już, że sędziowie, przynajmniej ci z Sądu Najwyższego, znają swoją przeszłość. A to oznacza, że mówiąc o oczyszczeniu środowiska, po prostu kłamią.
Zawsze uważałem za dużą przesadę opinie wszelkich cioć i sąsiadek, które wróżyły małemu Grzesiowi czy Jasiowi karierę mordercy recydywisty, bo Grzesio (Jasio) przywiązał kotu puszkę do ogona. Życie potem potwierdzało, że słowa cioć i sąsiadek to tylko egzaltacja. Nie znaczy to, że znęcanie się nad kotem, choćby wynikające z dziecięcej beztroski, należy do czynów szlachetnych.
Nie ustają próby zablokowania budowy poświęconego Armii Krajowej pomnika „Wstęga Pamięci” na bulwarze Czerwieńskim między Wawelem a Skałką. Mimo uchwały Rady Miasta Krakowa sprzed kilku lat potwierdzonej przez nią w połowie lipca br. oraz ogłoszenia przetargu na jego wykonanie, ciągle forsowane są inicjatywy mające na celu powstrzymanie tej patriotycznej inwestycji.
Po dziesięciu dniach wędrówki 24 lipca uczestnicy salezjańskiej pielgrzymki z Suwałk do Ostrej Bramy dotarli przed tron Matki Miłosierdzia w Wilnie. Po drodze zatrzymaliśmy się na wileńskiej Rossie, gdzie odmówiliśmy modlitwę w intencji żołnierzy walczących o Polskę. Przy grobie, gdzie pochowana jest „Matka i Serce Syna”, delegacja pielgrzymów złożyła okolicznościową wiązankę oraz zapaliła znicze.
Żal patrzeć na to, co się dzieje w Irlandii. I nie chodzi tylko o to, że społeczeństwo kompletnie się zlaicyzowało, ale również o to, że tamtejszy Kościół rezygnuje z głoszenia i życia ewangelią, poddaje się procesowi apostazji, a wszystko tylko po to, aby nie stracić pieniędzy. Przesada? Niestety nie!
Niby wszystko to zabawne. Bo jak ich traktować poważnie? Klauny przemycające bojówkarzy w bagażnikach. Idioci bazgrolący sprejem po elewacji Sejmu, akty wandalizmu na jego terenie. Wyliczać dalej? Groteskowe posłanki czy (wybaczcie szczerość) ewidentnie pijani bądź naćpani posłowie odmieniający przez wszystkie przypadki słowa: „nazizm”, „faszyzm”, „konstytucja”.