Państwo powinno jeszcze bardziej wspierać lekką atletykę
Sukces polskich lekkoatletów na mistrzostwach Europy nie jest żadnym zaskoczeniem. Od lat prowadzona jest przemyślana praca, napierają też już następcy.
Sukces polskich lekkoatletów na mistrzostwach Europy nie jest żadnym zaskoczeniem. Od lat prowadzona jest przemyślana praca, napierają też już następcy.
Południe, 15 sierpnia, 98 lat po odparciu bolszewickiej inwazji na Europę. Na dziesięć newsów portalu Tvn24 cztery mówią o tragicznym wypadku komunikacyjnym w Genui, dwa o uroczystościach państwowych, a jeden o niższych wypłatach w Korei Południowej. Święto Wojska Polskiego i święto państwowe opisane z perspektywy utrudnień drogowych nieważne, kłopotliwe. Dlaczego tak się boicie, że nad Wisłą przypomnimy dorobek naszej narodowej wspólnoty?
Ludmiła Kozłowska – prezes Fundacji Otwarty Dialog – została wydalona z Polski. To mimo wszystko zaskakująca decyzja polskich władz, mimo że o takiej możliwości spekulowano od miesięcy. Przede wszystkim jednak nic nie wiemy o szczegółach, tymczasem część mediów kręci aferę, jednocześnie przyznając: powodów deportacji Kozłowskiej nikt nie zna.
„U dominikanów na Freta – Jarmark św. Jacka – mały, ale przytulny. Można poszperać w książkach, kupić dżem i porozmawiać z sąsiadami. Świetna alternatywa dla patetycznej atmosfery wielkiej defilady” – Rafał Trzaskowski, wciąż jeszcze kandydat na prezydenta Warszawy, na Twitterze zademonstrował swój stosunek do Święta Wojska Polskiego. Dorzucił zdjęcie grup rekonstrukcyjnych z kpiną z wyposażenia polskiej armii. Trudno sobie wyobrazić, by kandydat na burmistrza Londynu, Paryża czy Rzymu krytykował tak otwarcie obchody państwowe święta narodowego i defiladę odbieraną przez głowę państwa.
„Współczesna historia cywilizacji zna mało wydarzeń posiadających znaczenie większe od bitwy pod Warszawą w roku 1920. Nie zna zaś ani jednego, które by było mniej docenione...” – pisał członek ówczesnej Misji Międzysojuszniczej do Polski, brytyjski lord Edgar Vincent D’Abernon, nazywając odparcie bolszewików spod Warszawy „18. decydującą bitwą w dziejach świata”.
Zawsze kiedy oglądam podniosłe uroczystości z okazji Święta Wojska Polskiego (nie wiem dlaczego przywracając je po 1989 roku nie zachowano pięknej przedwojennej nazwy Święta Żołnierza) myślę o śp. generale Ryszardzie Kuklińskim i zastanawiam się, ilu uczestników tych patriotycznych ceremonii zdaje sobie sprawę, że może brać w nich udział także dzięki jego bohaterstwu.
Do Sądu Najwyższego trzeba wysłać kapłana uprawnionego do przeganiania złego. Będzie to pewnie skuteczniejsze niż kolejne poprawki do ustawy.
Na stronie klubów „Gazety Polskiej” zamieszczono apel skierowany do osób odpowiedzialnych za media publiczne. Apel jest przejawem troski członków klubów „GP”, zaniepokojonych sytuacją w mediach publicznych i problemami, przed jakimi stanęli polscy wydawcy prasy. Należy pamiętać, że po tajnych porozumieniach w Magdalence większość nadawców elektronicznych wywodzi się ze struktur MSW albo powstała dzięki pieniądzom ludzi z tzw. resortu.
Sytuacja w sektorze budowlanym jest coraz bardziej niepokojąca. Z danych opublikowanych przez Krajowy Rejestr Długów wynika, że zadłużenie firm budowlanych w Polsce wynosi 2,4 mld. Przeraża nie tylko wysokość długów, ale także tempo w jakim przyrastają.
W Tbilisi rozpoczyna pracę biuro Telewizji Polskiej na region Kaukazu i Bliskiego Wschodu. „TVP jest jedyną telewizją w Polsce, która ma tutaj swojego korespondenta. Gruzja i okolice to region bardzo istotny. Republiki kaukaskie, granica Europy i Azji, przedsionek Bliskiego Wschodu” – czytamy w komunikacie. Stanowisko korespondenta w Tbilisi obejmie doświadczony reporter wojenny, reportażysta Marcin Mamoń.
Defilada, która ma przejść ulicami stolicy z okazji Święta Wojska Polskiego, stała się solą w oku lewicowych kandydatów na prezydenta Warszawy. Atakując rząd, politycy mówią o chaosie komunikacyjnym, który ma być spowodowany przez to ogromne wydarzenie.
Salvini obstaje przy swoim i podkreśla, że krzyże w urzędach są odwołaniem do wartości, na których budowana była Europa i Italia.
Tytuł jest nieco złośliwy, bo to „A.D.”, czyli „Anno Domini” – „roku Pańskiego” – w kontekście organizacji, która oficjalnie odrzuciła zapis o dziedzictwie chrześcijaństwa w preambule projektowanej konstytucji europejskiej, brzmi z jednej strony jak stwierdzenie faktu, a z drugiej – jak wyrzut sumienia.
TW „Alek”, TW „Bolek”, TW „Carex” i kilku innych tajnych bądź jawnych pomocników komunistycznej bezpieki napisało list. Współpracownicy komunistycznej policji politycznej z czasów ich bohatera Jaruzelskiego postanowili przypomnieć, że pamiętają „ponure czasy PRL, z jego aparatem represji obejmującym MO i ZOMO”. Zaznaczyli, że upadek systemu, którego byli beneficjentami, był również dla nich „wielkim historycznym wydarzeniem”.
Dzisiejsi oburzeni Tysonem, mówiącym z szacunkiem o warszawskim Sierpniu, jak lwy walczyli o to, by pedofil Polański nie trafił przed oblicze amerykańskiego sądu.
Szerokim echem odbił się mój apel o ratowanie polskiej prasy w sytuacji niezawinionych przez nią katastrof. Jeszcze echo nie przebrzmiało, a dotarła do nas informacja o zawieszeniu Jacka Sobali w funkcji prezesa Polskiego Radia.
Niebawem w kinach pojawią się dwa polsko-brytyjskie filmy o Dywizjonie 303. Pierwszy ma premierę 17 sierpnia, a drugi 31 sierpnia – i oba biją się o palmę pierwszeństwa. Widzowie na pewno wezmą się do pisania recenzji w internecie i będą bardzo wymagający. Nie wiemy jeszcze, który film podbije serca publiczności, ale wiemy, że największymi zwycięzcami premier będą polscy piloci walczący w bitwie o Anglię.
CBA powinno prześledzić, jak niektórzy deweloperzy przejmowali za bezcen należące do armii grunty i nieruchomości. Proceder ten zaczął kwitnąć po 1989 r. Niestety, karalność wielu z tych transakcji – szczególnie z okresu rządów SLD – się przedawniła.