Czy z planu Warszawy znikną komunistyczni patroni?
Nie wierzę w to, żeby ponownie mający większość w kolejnej kadencji Rady Miasta Stołecznego Warszawy członkowie Platformy Obywatelskiej naprawdę uważali, że w stolicy niepodległej Polski powinna być nadal aleja Armii Ludowej, a nie zasługują na bycie patronami ulic Rodzina Ulmów, Danuta Siedzikówna-„Inka”, Zbigniew Herbert, czy Komitet Obrony Robotników. Gdyby tak naprawdę myśleli, daliby fatalne świadectwo swojemu wykształceniu historycznemu.