O jakim „zawłaszczeniu” mowa, czyli kto zawalił i zrzuca z siebie winę
Środowiska narodowe od czasu pandemii i wojny na Ukrainie odkleiły się tak bardzo od rzeczywistości, suflując rosyjską narrację, że trudno uważać je za wiarygodnego partnera na prawicy. Z drugiej jednak strony, czy to Ruch Narodowy, czy organizacja Roberta Bąkiewicza, mają one pełne prawo do demonstrowania własnych poglądów na ulicach. I to tym bardziej w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego i 11 listopada. Dlaczego? Bo te święta dla zwykłych ludzi były niezagospodarowane. Narodowcy umiejętnie wypełnili pustkę i żaden sąd wespół z Rafałem Trzaskowskim tego nie zmienią.