Męczybuła Tusk obala się sam
Spadek notowań Koalicji Obywatelskiej to skutek kretyńskiej wypowiedzi Radosława Sikorskiego, ale także
Spadek notowań Koalicji Obywatelskiej to skutek kretyńskiej wypowiedzi Radosława Sikorskiego, ale także
Skoro Moskale wydają bolesne jęki o usuwaniu z obiegu światowego „wielkiej kultury rosyjskiej”, to by pokazać, że nadal nas ona zachwyca i przewierca, zajmijmy się analizą pewnego aspektu jednej z najsłynniejszych rosyjskich powieści. „Martwe dusze” to superklasyk literatury rosyjskiej, acz dla każdego, kto nie miał szczęścia urodzić się Rosjaninem, dzieło ze wszech miar dziwaczne. Choćby dlatego, że napisane przez ...Ukraińca. Prawdziwe nazwisko autora brzmi bowiem Mykoła Hohol, a choć jego rodacy jakoś cenią „ukraińską” (tematycznie, acz nie językowo, bo po to stał się Nikołajem Gogolem, by pisać po rosyjsku) część jego twórczości, to raczej się nim nie chełpią.
W kończącym się tygodniu zwróciły moją uwagę trzy informacje z szeroko pojętego środowiska feministycznego. Dla konserwatysty feministki to wdzięczny przedmiot nie zawsze wyszukanych żartów, ale ten tekst raczej wesoło się nie zapowiada.
Chrześcijaństwo nie deprecjonuje szczęścia ziemskiego, lecz jedynie odsłania daremność poszukiwania szczęścia absolutnego w doczesności poprzez tworzenie sobie bożków zdrowia, atrakcyjnego wyglądu, wygody, bogactwa itp., oddawanie się stanom orgiastycznym, wymyślanie sobie nowych utopii i pogrążanie się w świecie wirtualnym.
Czy zaskakuje mnie postawa Elona Muska w sprawie Ukrainy? Niestety nie. Ten człowiek od dawna bawi się w transhumanistę, a wielki biznes od niemal zawsze na wojnie zarabiał, a nie do niej dokładał.
Sprzyjający środowiskom liberalno-lewicowym, tradycyjnie niechętny prawicy i w USA, i w Europie, wpływowy portal „Politico”, napisał do bólu szczerze w kontekście listopadowych wyborów w Stanach Zjednoczonych: „w walce o większość w Izbie Reprezentantów demokraci stawiają na aborcję”.
Zbliżamy się do kolejnej rocznicy śmierci męczennika czasów komunistycznych bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Po jego uprowadzeniu i śmierci, które w początkowej fazie wywołały szok i przygnębienie w środowiskach identyfikujących się z opozycją polityczną i Kościołem katolickim, w późniejszym okresie postać ks. Popiełuszki stała się inspiracją dla wielu niezależnych przedsięwzięć, zaś jego duchowa spuścizna podtrzymywała nadzieję na zmianę ówczesnej rzeczywistości politycznej.
W rosyjskim internecie znalazłem nie jakiś tam mem, lecz wyrafinowane dzieło graficzne, przedstawiające na czarnym żałobnym tle stół gotowy do stypy, na którym wedle tutejszego zwyczaju stoi „stakan” z wódką nakryty kromką zagrychy – dla nieboszczyka. A jest nim najwyraźniej rosyjskie imperium, gdyż stół – jak niegdyś dla komunistycznych prezydiów – zaściela czerwona płachta-całun w kształcie mapy Federacji Rosyjskiej. Poniżej widnieje zadane czerwonymi literami ponure pytanie: „Czy ziemia lekką nam będzie?”.
Premier Mateusz Morawiecki uczestniczył w Madrycie w konwencji hiszpańskiej partii VOX. Wzięli w niej udział przywódcy sojuszniczych ugrupowań z Europy i USA, a zdalnie m.in.: przyszła premier Włoch Giorgia Meloni, premier Viktor Orbán czy Donald Trump.
Niemcy mają w sobie taki gen, który sprawia, że niegromieni co pięćdziesiąt lat dochodzą do przekonania, że muszą nauczyć Europę porządku. Bo przecież ta Europa właśnie ma koniecznie maszerować w rytm germańskich marszy i teutońskich urojeń.
Decyzja 143 państw głosujących za przyjęciem rezolucji ONZ potępiającej aneksję przez Moskwę części terytorium Ukrainy pokazuje, w jak wielkiej izolacji znalazła się Rosja. Przeciw głosowały państwa nic nieznaczące i totalitarne albo całkowicie uzależnione, jak Białoruś, od Moskwy. Zresztą tych państw było tylko pięć, z Rosją licząc.
Z królem Lesotho Letsie III rozmawiam w jego rezydencji. Jest skromniejsza niż budynek, w którym mieści się rząd z kancelarią premiera i MSZ na czele. Tak jakby w ten sposób ktoś chciał zaznaczyć, która władza – królewska czy wybieralna – jest ważniejsza. A przecież monarcha ma tu wielokroć większą rolę niż król Karol w Zjednoczonym Królestwie Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, którego Lesotho było kiedyś kolonią. Tam, nad Tamizą – 10 Downing Street – siedziba premiera Jego Królewskiej Mości jest znacznie skromniejsza, o czym mogłem się naocznie przekonać, niż królewskie pałace brytyjskich monarchów. I właśnie w Londynie, jak i w Maseru, stolicy Lesotho, ci ze skromniejszych rezydencji mają realną władzę...
Elon Musk objawił się jako „realista” w polityce międzynarodowej. Jako pierwszy spośród nich zaproponował konkretne rozwiązania, które w jego opinii doprowadzą do końca wojny na Ukrainie. Szkopuł w tym, że są one nie tylko niekorzystne, lecz wręcz szkodliwe dla Ukrainy i wolnego świata. Wyglądają, jakby spisano je rosyjskim alfabetem. Trudno się dziwić oburzeniu, jakie wywołał miliarder, prezentował bowiem zupełnie inną postawę po rozpoczęciu inwazji. Niestety i nad Wisłą nie brakuje naśladowców Muska. Boją się jednak powiedzieć głośno o tym, o czym przynajmniej napisał amerykański przedsiębiorca.
Na pozór tylko spór w łonie Rady Polityki Pieniężnej wygląda na typową dla polityków totalnej opozycji wojenkę w piaskownicy na grabki i łopatki. Oto dwoje członków RPP powołanych głosami opozycji zapomniało schować partyjne legitymacje i rozpoczęło publiczną kampanię dyskredytacji organu, który przecież współtworzą.
Rosyjscy propagandyści dostali ekstazy po ostatnich zbrodniczych atakach na cywilów oraz infrastrukturę cywilną w ukraińskich miastach. Choć przecież to było bez sensu z punktu widzenia wojskowego, politycznego i gospodarczego.
Australijska gimnastyczka, olimpijka Barbara Cage powiedziała, że „nauczyciel odmienia życie każdego dziecka, całych rodzin, jak i przyszłość nas wszystkich”. To tylko jedna z wielu myśli, które wskazują na doniosłą rolę nauczycielskiego powołania.
Wykorzystywanie Rady Polityki Pieniężnej jako narzędzia do bieżącej walki politycznej jest skrajnie nieodpowiedzialne i bardzo szkodliwe dla państwa. Podważa wiarygodność tego istotnego organu Narodowego Banku Polskiego, jak i samego banku centralnego.
13 października 1984 roku komuniści podjęli pierwszą próbę zamordowania ks. Jerzego Popiełuszki, kiedy wracał samochodem z Gdańska z kościoła św. Brygidy do Warszawy. W okolicach Olsztynka funkcjonariusze MSW, przyszli oprawcy księdza, planowali spowodować wypadek, rzucając kamieniem w przednią szybę jadącego samochodu.